Obserwatorzy

sobota, 18 lutego 2012

Catrice, Absolute Eye Colour 400 i 410


Znowu uległam... Ale tym razem absolutnie nie żałuję! Rzadko kiedy kupuję pojedyncze cienie, bo wydaje mi się to nieekonomiczne i wolę palety. Cienie z Catrice kupiłam już jakiś czas temu...


Cienie mają aksamitną konsystencje i są bardzo dobrze napigmentowane. Bardzo łatwo się nimi maluje. Współpracują zarówno z palcami, jak i z pędzlami. Efekt jaki można uzyskać tymi dwoma cieniami może być za każdym razem inny. Wszystko zależy od ilości nałożonego produktu oraz od rozcierania. Oba odcienie nadają się zarówno do makijażu dziennego, jak i wieczorowego. Kolory nie są płaskie, a wielowymiarowe. Z bazą pod cienie utrzymują się cały dzień na powiekach. Super :-)


Znacie jeszcze jakieś inne ciekawe kolory tych cieni, które warto mieć? :-)

42 komentarze:

  1. Jak widać prym wiodą właśnie te dwa kolory :D. Sama z Catrice posiadam dwa odcienie i właśnie te :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kameleona również mam:) Uwielbiam ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  3. 4-5 myć i blask zniknie , ale chociaż kolor zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne odcienie, muszą świetnie wyglądać na powiekach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kameleona mam, a 400 jest na mojej liście do zanabycia

    Polecam jeszcze starlight expresso czy jakoś tak

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się skusić na ten cień 410 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W kameleona tez zainwestowałam bo chciałam go porównać ze swoim Clubem, ale to kiedy indziej zrobię :)
    A kolorki bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez muszę się wybrać po cienie i lakiery z Catrice, moja lista jest długa :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam welcome to Miami Peach. Piękny, niestety wycofywany :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja posiadam cień 110 Gilbert's Grapefruit - piękny, delikatny róż ze złotawą poświatą, niestety nie wiem, czy jeszcze jest dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oba bardzo ładne, chociaż niekoniecznie moje kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem że był szał na kameleona ale ja zdecydowanie jestem za cieniem o numerze 400 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio również uległam i skusiłam się na kameleona... Ale jeszcze ani raz go nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również mam oba te cienie i bardzo je lubię, aczkolwiek częściej korzystam z Copperware Party, mam wrażenie, że bardziej mi pasuje. Również recenzowałam je jakiś czas temu u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam oba te kolorki i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam Ci również nr. 130 Sitting On A Volcano. Piękna srebrna szarośc w różnych wariacjach świetlnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najpierw wydały mi się ciut przynudzające, ale po przeczytaniu notatki... wręcz skuszę się na nie. Zwłaszcza za wielowymiarowe kolory ;)

    ...

    Bardzo ładna, gładka i czysta skóra [swatch].

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam obydwa i jestem zadowolona ;) Chociaż u mnie kameleon wychodzi bardziej na brąz niż zieleń

    OdpowiedzUsuń
  20. Bezskutecznie poluję na kameleonka.. chyba kogoś poproszę, żeby mi nabył, bo już straciłam nadzieję..

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam z tej serii welcome to miami peach, pięęęękna brzoskwinka :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wolę ten brąz. na www.stylelikeyou.blogspot.com zostałaś otagowana. Zapraszam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie mam zamiar kupić kameleona :) w jakim sklepie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszedzie kusza Kameleonem a ja go tak pragne.....

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy ten kameleon. Jeszcze nie mam żadnego cienia z Catrice, ale kto wie;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie myślę nad kupnem
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  27. Lovely post, I love you blog!:-)
    Would you like to follow each other? M.

    My blog in english:
    http://illusoireblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdzie nie mogę dostać kosmetyków tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zostałaś u mnie otagowana :) Zapraszam do udziału!
    http://kotwkosmetyczce.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
  30. czy te cienie można wyjąć i przełożyć do paletki magnetycznej??

    OdpowiedzUsuń
  31. Zostałaś oTAGowana :)
    http://yasinisi.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Podobają mi się obydwa - sama nie wiem, który bardziej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo fajnie wyglądają te cienie, choć nie używam takich ciemnych w większych ilościach

    OdpowiedzUsuń
  34. cudne kolorki! a ten Kameleon to coś w stylu Club MACa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oba są po prostu cuuudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. mam wszystkie 3 i wszystkie są super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)