Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oeparol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oeparol. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

Oeparol Stimulance, Rozświetlające serum przeciwzmarszczkowe

Wskazania: Specjalna pielęgnacja skóry dojrzałej i pozbawionej blasku. Serum przeznaczone do każdego rodzaju skóry.

Działanie: Serum przywraca skórze jędrność i elastyczność dzięki zawartości kompleksu RetiOleumTM, wyjątkowemu połączeniu Pro-Retinolu i oleju z wiesiołka (ang. evening primrose oil), bogatego w kwasy omega – 6.  Pro-Retinol pobudza odnowę komórkową, poprawia ukrwienie i dotlenienie skóry, a kwasy omega-6 wzmacniają barierę lipidową i zapobiegają pojawianiu się zmarszczek. Ekstrakt z safloru przyspiesza regenerację skóry oraz stymuluje syntezę włókien kolagenu i elastyny. Serum zostało wzbogacone o witaminę E i PP o silnym działaniu antyoksydacyjnym i wyrównującym koloryt skóry.

Sposób użycia: Stosować rano na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy.

Pojemność opakowania 30ml, cena sugerowana 20,20 PLN


Serum zostało zamknięte w miękkiej tubce, która ułatwia aplikację i poprzez rozcięcie opakowania umożliwia zużycie kosmetyku do samego końca. Serum ma bardzo lekką i aksamitną konsystencję. Szybko się wchłania i nie zostawia żadnej tłustej warstwy. Nie lepi się, ani nie roluje. Wyglądem przypomina perłowy żel z mnóstwem złotych drobinek. Nie jest to jednak brokat, a taki złoty pyłek. Drobinki na skórze są prawie niewidoczne, jednak efekt rozświetlania jest! Po nałożeniu skóra staje się wygładzona i delikatnie napięta. Efekt nawilżenia dla skóry suchej jest zbyt słaby, dlatego konieczne jest późniejsze nałożenie kremu. Serum to dedykowane jest skórze po 40 roku życia i używała go moja mama. W ogólnym rozrachunku serum przypadło jej do gustu, ale nie zauważyła żadnego wpływu na zmarszczki. Jedynym efektem była gładka, ujednolicona i bardziej napięta skóra. Dermokosmetyk wystarczył na dwa miesiące codziennego porannego stosowania, także jest wydajny!


Znacie kosmetyki Oeparol?
Ja bardzo lubię ich krem z olejem z nasion wiesiołka!


czwartek, 16 sierpnia 2012

Oeparol Hydrosense, Płyn micelarny do demakijazu

Linia Oeparol® Hydrosense - skóra odwodniona, wrażliwa.

Odpowiedni poziom nawilżenia jest podstawą utrzymania skóry w dobrej kondycji i zapewnienia jej prawidłowego funkcjonowania. Skóra zawiera ok. 70% wody w najgłębszych warstwach i ok. 13% w wierzchniej warstwie rogowej. Jeśli zawartość wody w warstwie rogowej spadnie poniżej tego poziomu, skóra staje się sucha, mniej elastyczna i jędrna.

Zaburzeniu ulega również proces złuszczania martwych komórek naskórka, przez co skóra zaczyna się łuszczyć i staje się podrażniona. Dlatego tak istotne jest dostarczenie skórze składników, które odbudowują i utrzymują właściwe nawilżenie w naskórku.

Oeparol Hydrosense, Płyn micelarny do demakijażu

Formuła micelarna szybko i dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Idealnie oczyszcza skórę i zapobiega podrażnieniu i przesuszeniu naskórka. Po zastosowaniu skóra jest miękka, nawilżona i ukojona. Dzięki łagodnym substancjom oczyszczającym, preparat nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze uczucie komfortu.


Jestem bardzo wymagająca w kwestii płynów micelarnych, ponieważ głównie służą mi do demakijażu oczu i wstępnego oczyszczania buzi. Pod względem praktycznym płyn jest wygodny i butelka spełnia swoją rolę w sposób prawidłowy - nic się samo nie otwiera, nadmiernie nie wylewa... Wydajność także oceniam bardzo wysoko. Ale to są sprawy pośrednie... Co do samego płynu mam mieszane uczucia. Zmywa makijaż bardzo dobrze i pod tym względem dość pozytywnie mnie zaskoczył, jednak nie jest idealnie ;-) Kosmetyk bardzo intensywnie pachnie i przez to nie zostawia wrażenia czystości. Dodatkowo w moim przypadku pojawiło się lekkie pieczenie okolic oczu, a przecież jest to preparat skierowany do skóry wrażliwej... Nie jest to mocne pieczenie i nie pojawia się żadne podrażnienie, ale powoduje to dyskomfort. Po zastosowanie skóra nie lepi się. Płyn nie zapycha i nie wysusza. Oczyszczanie - tak, komfort - nie... Tym samym niestety nie polecam!


wtorek, 29 maja 2012

Troche mnie tu nie było...

Nie wiem od czego zacząć... Jestem w szoku jak czas szybko pędzi. 
Stale wydaje mi się, że mam go zbyt mało. 

Gdzie byłam jak mnie nie było? 

Nadal pochłania mnie remont mieszkania. Ale na horyzoncie widać już nadzieje na szczęśliwe zakończenie. Kwestia kilkunastu dni i wszystko wróci na swoje miejsce :-)

W międzyczasie po raz pierwszy w życiu odwiedziłam Warszawę. Co prawda dużo nie widziałam, ale na kolana mnie nie rzuciło. Zauważyłam też, że zaczął się sezon na pająki! Mam wrażenie, że czają się na mnie z każdego kąta w domu. Bardzo tego nie lubię i tym samym non stop sprzątam, żeby przypadkiem żaden się nie zadomowił na dłużej...

Plany na najbliższe dni? Nadrobić blogowe zaległości :-) Chociaż może być to trudne ze względu na szalejący Internet. Dlaczego nie działa zawsze wtedy, kiedy jest akurat potrzebny?

A z nowości... Dostałam przesyłkę od Rimmel :-)


Oraz prezent od Adidas :-) Chłop się ucieszył, bo polubił ten zapach!
Odsyłam do porywającej recenzji ;-) KLIK


A farbki na pewno użyjemy w czasie Euro :-)


Ja się ucieszyłam z kolei z antyperspirantu :-)


Na Dzień Mamy podarowałam kosmetyki!

Oeparol bardzo przypadł do gustu mojej mamie, bo ma cerę normalną w kierunku suchej.


Kosmetyki Avon z serii Anew zbierają bardzo dobre recenzje, także również pokusiłam się o zakup...


Dostałam także przesyłki od innych blogerek. Są to nagrody za aktywne komentowanie :-)





Jeszcze raz Wam serdecznie dziękuję :-)

Poczyniłam też bardzo minimalne zakupy... Ale nie będę się rozpisywać o tym.
Za jakiś czas pojawią się recenzje :-)


Uciekam spać, a rano zerknę na to co u Was się zmieniło przez te kilka dni :-)

piątek, 23 marca 2012

Oeparol Balance - moc wiesiołka!


OEPAROL® Balance to gama preparatów do kompleksowej pielęgnacji twarzy i ciała. 
Zawierają one wyselekcjonowane składniki wysokiej jakości, w tym unikalny, „tłoczony na zimno” olej z nasion wiesiołka.

Olej wiesiołkowy zawiera cenne kwasy Omega-6, spełniające szereg ważnych ról w prawidłowym funkcjonowaniu skóry:
  • Kwasy Omega-6 są składnikiem budulcowym błon komórkowych skóry, przez co zapobiegają utracie wody przez naskórek.
  • Poprawiają mikrokrążenie, a tym samym odżywienie i dotlenienie skóry.
  • Skóra staje się nawilżona, jędrna, sprężysta i odzyskuje świeży wygląd.


Adamed Consumer Healthcare S.A., Oeparol Balance
Krem kondycjonująco - nawilżający


Nawilżanie cery jest bardzo ważnym czynnikiem odświeżającym i pielęgnacyjnym. Stosowanie preparatów nawilżających przywraca skórze elastyczność, odpręża, zapewnia świeży i zdrowy wygląd.

Działanie: wpływa na utrzymanie prawidłowej gospodarki wodnej skóry, wygładza i uelastycznia, czyni skórę bardziej delikatną, świeżą i jędrną.

Przeznaczenie: krem wiesiołkowy nawilżający jest kremem uniwersalnym, nadaje się zarówno do cery suchej, jak i tłustej, do jej codziennej, systematycznej pielęgnacji.


Co mnie najbardziej zaskoczyło w tym kremie? Opakowanie :-) Ma bardzo niespotykany kształt. Przez to budzi niesamowitą ciekawość. Do tego stopnia, że krem zaczęła mi podbierać mama ;-)


Jak widać krem zapakowany jest w kartonik oraz dodatkowo w środku został zabezpieczony folią. Dzięki temu mamy 100 % pewność, że nikt go wcześniej nie otwierał i jest świeży - duży plus za to.


Krem ma delikatną śmietankową konsystencje, ale nie jest to lekki krem. Zdecydowanie jest to krem tłusty i treściwy! Na mojej tłustej cerze krem nie miał szans wchłonąć się do matu i wyraźnie się po nim świecę, dlatego stosowałam go wyłącznie jako porządny nawilżacz na noc. W tej formie krem sprawdził się idealnie! Jest to bardzo dobry krem nawilżający i odżywiający. Koi, uspokaja, wygładza i pielęgnuje. Dzięki swojej konsystencji krem jest bardzo wydajny i niewielka ilość wystarczy, żeby porządnie się nasmarować. Czasami nakładam ten krem grubszą warstwą jako maseczka, którą zostawiam do wchłonięcia się! Świetna sprawa :-) Krem mnie nie zapycha. Pachnie dość intensywnie i bardzo charakterystycznie. Mi ten zapach kojarzy się z taką czystością i świeżością...


Moja mama ma cerę mieszaną w kierunku suchej i u niej krem nie zostawia tłustego filmu, a idealnie się wchłania. Mama stosuje głównie kremy przeciwzmarszczkowe, ale ten krem bardzo jej się spodobał. To naprawdę świadczy o tym, że krem jest warty uwagi, bo wielokrotnie kupowałam jej różne drogie kremy i rzadko który pochwaliła za dobre działanie ;-) A tutaj taki niepozorny i niedrogi apteczny krem wywarł na niej spore wrażenie i chętnie go używa. Także obie szczerze polecamy :-)



Adamed Consumer Healthcare S.A., Oeparol Balance
Balsam do ciała


Zawiera naturalne substancje bioaktywne w tym naturalny olej z nasion wiesiołka. Odpowiednio nawilża i delikatnie natłuszcza skórę ciała. Wpływa na jej wygładzenie, uelastycznienie oraz regenerację naskórka. Tworzy na skórze film ochronny, zapobiega zmianom alergicznym, pozostawia wrażenie świeżości.


Balsam zamknięty został w miękkiej i elastycznej tubie. Bardzo łatwo wycisnąć odpowiednią ilość balsamu. Konsystencja dość rzadka, ale mimo wszystko puszysta. Balsam łatwo się rozsmarowuje, ale pozostawia na skórze wyczuwalny film. Dla mnie jest to balsam wyłącznie do stosowania na noc, bo w ciągu dnia wolę produkty wchłaniający się całkowicie. Balsam bardzo dobrze nawilża! Zrobił porządek z moimi przesuszonymi łydkami! Ale generalnie ja mam skórę normalną i nie wymaga ona stałego balsamowania. Balsam bardzo ładnie pachnie i faktycznie czuję się świeżo po jego użyciu! Oczywiście jeszcze większą fanką tego balsamu została moja mama dla której jest to balsam idealny. Stosowałyśmy go też po depilacji i bardzo fajnie koi oraz zmiękcza skórę.


Zapraszam Was na profil Oeparol ;-)

Znacie jakieś kosmetyki Oeparol
Coś polecacie? Coś odradzacie?
Chętnie poczytam :-)