Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Udany duet od Dove


Muszę przyznać, że lubię Dove. Przez około rok czasu miałam szansę być ambasadorką tej marki i wypróbowałam szeroką gamę kosmetyków. Niektóre zachwycają, jedne lepsze, drugie gorsze, jednak w ogólnej ocenie czuję pozytywny stosunek do Dove. Dlatego teraz, gdy bywam w drogerii Rossmann często spoglądam na półki wypełnione produktami Dove w poszukiwaniu korzystnych promocji. Tak też trafiłam na duet Dove z linii Advanced Hair Series Pure Care Dry Oil. Skusiła mnie nie tylko korzystna cena (około 13 zł), ale mój wzrok przyciągnęły same opakowania. Wyglądają estetycznie i elegancko. Niby to tylko zwykłe miękkie tuby, ale w połączeniu z wnętrzem dają jakieś takie poczucie luksusu...


Nie oczekuję zbyt wiele od szamponu. Ma po prostu dobrze oczyszczać włosy. Ten szampon przeznaczony jest dla włosów suchych i matowych. Niestety, właśnie takie mam. Bałam się, że szampon będzie obciążał włosy, ale na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Szampon ma konsystencję rzadkiego żelu w miodowym odcieniu. Bardzo dobrze myje, niesamowicie mocno się pieni i świetnie oczyszcza. Pozostawia je świeże i pachnące. Właśnie dużym plusem tego produktu jest zapach. Mogłabym mieć takie perfumy! ;) Szampon nie plącze nadmiernie włosów. Sprawia, że są gładkie i miękkie. Jestem zadowolona!


Odżywka spisuje się również całkiem dobrze. Nawilża włosy i sprawia, że stają się miękkie oraz elastyczne. Bardzo łatwo się spłukuje. Już w trakcie czuć ten efekt śliskich włosów. Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie włosów, a właściwie eliminuje problem plączących się włosów. Po wysuszenie włosy stają się lekkie, gładkie i mają więcej blasku. Ogromną zaletą jest zapach, który na dodatek utrzymuje się na włosach. Odżywka ta spełnia moje oczekiwania i stosowanie jej to przyjemność.


Ten duet od Dove zdecydowanie odpowiada moim włosom. Jeśli macie suche, farbowane i pozbawione blasku włosy to polecam spróbować. Takie małe codzienne SPA dla włosów w drogeryjnej cenie. Mam ochotę na inne kosmetyki z tej serii.


Znacie już te kosmetyki? Lubicie markę Dove?


poniedziałek, 15 września 2014

Uzupełnienie zapasów kosmetycznych

Dawno nie było żadnego wpisu z zakupami, a robię je prawie non stop. Muszę jednak przyznać, że obecnie moje zakupy są zdecydowanie skromniejsze, ograniczone ilościowo i bardziej przemyślane. Nadal mam sporo zapasów, które systematycznie zużywam. Przy okazji wizyty u mojego fryzjera w Poznaniu, zaszłam do Kupca Poznańskiego, gdzie znajduje się stoisko marki Ziaja. Moją uwagę przykuła stosunkowa nowość, czyli mydła w płynie. Zdecydowałam się na dwa o konsystencji kremowej, a dostępne są jeszcze dwie inne wersje w żelu. Zapach Moringa Z Kokosem jest jeszcze bardzo letnim zapachem. Na stronie internetowej producent sugeruje, że produkt ''nadaje skórze wyjątkowy kokosowy zapach''. Nie zgodzę się z tym. Dla mojego nosa kokos jest praktycznie niewyczuwalny. Zdecydowanie dominuje moje ulubiona woń drzewa tropikalnego moringa! Mydło przyjemnie się pieni, dobrze myje i zapach zostaje na dłoniach. Wersja Herbata Z Cynamonem trafiła do zapasów i otworzę je dopiero zimą. Jednak sprawdziłam zapach i czuć cynamon, ale dość subtelnie. Warto spróbować i poznać to mydło (7 zł/270 ml). Dodatkowo design opakowania jest według mnie całkiem miły dla oka. :)


Robiłam zamówienie leków z Apteki Słonik i przy okazji do koszyka wrzuciłam dwa rosyjskie kosmetyki. Moja ukochana drożdżowa maska do włosów Receptury Babuszki Agafii (13,79 zł/300 ml), którą nadal serdecznie polecam [recenzja]. Nowością dla mnie jest oczyszczająca maseczka dziegciowa do twarzy Receptury Babuszki Agafii, którą właśnie zaczynam testować (6,77 zł/100 ml). Do zamówienia dostałam dużo próbek, ale jest to zasługa koleżanki blogerki! Zasady promocji opisane są na blogu Czarna Ines i tę właśnie nazwę należy podać w uwagach do zamówienia, aby otrzymać próbkę Lierac.


Miała być jedna próbka, a przyszedł zestaw! ;) Dziękuję!


Pod koniec sierpnia odwiedziłam drogerię Rossmann i skorzystałam z promocji. Płyny do kąpieli Luksja (6,99 zł) bardzo polecam. Dają dużą pianę i są wydajne. Zapach Creamy jest bardzo delikatny, mleczny i kojarzy mi się z czystością. Natomiast Sweet Macaroons to woń słodkich ciasteczek. Zimą na pewno wrócę do wersji czekoladowo-pomarańczowej...


Produkty Nivea spisują się całkiem nieźle na moich włosach. Ulubiony lakier to ten w wersji Long Repair (8,99 zł). Utrwala, ale nie usztywnia włosów. Łatwo daje się wyczesać. Odżywki Nivea kupuję dość regularnie zmieniając tylko rodzaj (6,99 zł).


Wzięłam także szampony Alterra (5,99 zł) i ulubioną maskę z granatem i aloesem [recenzja] (5.99 zł).


Przy kolejnej wizycie znów wzięłam szampony Alterra (5,99 zł) i antyperspirant Dove, który bardzo lubię (7,49 zł).
Zauważcie, że design opakowań marki Alterra uległ lekkie modyfikacji. 


Aktualnie w markecie Kaufland antyperspiranty marki Garnier dostępne są w cenie 5,99 zł, a więc tanio. Ja je bardzo lubię i kupuję regularnie. Na zdjęciu moje dwie ulubione wersje. Polecam także pastę do zębów Herbal bez fluoru od Rebi-Dental. Jest niesamowicie tania (2,29 zł), a w smaku przyjemnie ziołowa. To naturalna pasta oparta na indyjskiej recepturze. Wow! 


Przy okazji wspólnego zamówienia w pracy, kupiłam dwa dermokosmetyki z Apteki Gemini. Mój ulubiony filtr do twarzy z Vichy (43,99 zł). Jeśli macie skórę tłustą lub mieszaną, to polecam spróbować [recenzja]! Przy stosowaniu kwasów muszę mieć zawsze pod ręką jakąś ''deskę ratunkową''! Stawiam na sprawdzony Cicaplast od La Roche-Posay (16,49 zł), który jest jak opatrunek dla skóry. Naprawdę łagodzi wszelkie podrażnienia i daje przyjemne ukojenie. Polecam serdecznie! :-)


Miłego poniedziałku! :-)


czwartek, 3 lipca 2014

Biedronka rządzi! ;-)

Biedronka rządzi i pozytywnie zaskakuje! W sumie klienci są już chyba przyzwyczajeni do różnych akcji tematycznych i cyklicznych promocji. Zawsze ich wypatruję! Nie inaczej jest z ofertą kosmetyczną. Faktem jest, że sporo marek kosmetycznych się powtarza albo wręcz nieustannie pojawiają się te same kosmetyki... Czasami jednak Biedronka wychodzi przed szereg. Tak jest w przypadku aktualnej gazetki promocyjnej Lato w kosmetyczce, która obowiązuje od dzisiaj. A jeśli dołożyć do tego wszystkiego możliwość płatności kartą to Biedronka jeszcze bardziej zyskuje w moich oczach! Nareszcie! :-)

Oferta promocyjna Lato w kosmetyczce KLIK

Jak u większości z Was moim głównym celem zakupów był suchy szampon od Batiste (10,99 zł/200 ml). Zrobiłam spory zapas, ale tylko dlatego, że cena jest niezwykle niska! Tylko raz udało mi się nabyć ten szampon w podobnej cenie w Aptece Gemini. Miałam okazję wypróbować już większość wersji zapachowych [recenzja]. Tym razem wybrałam Blush, Wild, Tropical i Fresh.



Od dłuższego już czasu płyn micelarny z Be Beauty jest niezwykle popularny. Tani, wydajny i po prostu dobry [recenzja]. Tym razem pojawiły się dwie nowe wersje - łagodząca dla cery suchej i wrażliwej oraz matująca dla skóry mieszanej i tłustej. Płyn micelarny zużywam w szybkim tempie, więc wzięłam na spróbowanie obie wersje (7,99 zł/400 ml). Sprawdzę je na pewno! :-)



Dorwałam także dwa zestawy - szampon plus odżywka z Ultra Doux od Garniera (9,99 zł/zestaw). Wersję z olejkiem eterycznym z rozmarynu i liściem oliwnym znam i lubię. Ten zapach jest bardzo charakterystyczny, ale niesamowicie mi się podoba. W ciemno zdecydowałam się jeszcze na zestaw o zapachu mango i kwiat tiare. Jestem ciekawa, jak się sprawdzi...



Ostatnim spontanicznym zakupem są sandały na koturnie (32,99 zł). Są całkiem fajne :-)



Żeby nie było, że tylko do Biedronki chodzę... PoloMarket też jest fajny! Co jakiś czas pojawiają się kosmetyki różnych marek. Tym razem jest to Uroda. Wybrałam mleczko oraz tonik Melisa (5,99 zł/200 ml) plus krem do rąk (3,49 zł/75 ml). Polecam!



Byłyście w Biedronce? Na co się skusiłyście?


sobota, 7 grudnia 2013

Garnier Fructis, Goodbye Damage, Szampon i kuracja

http://www.garnier.pl/_pl/_pl/goodbye-damage/index.aspx

Mam dość suche włosy, które w okresie zimowym stają się jeszcze bardziej przesuszone. Nie łudzę się, że kosmetykami skleję rozdwojone końcówki, więc zazwyczaj stawiam na ostre cięcie. Dopiero potem w ruch idą pielęgnacyjne kosmetyki do włosów, które mają zapobiec dalszemu rozdwajaniu. Szampon Goodbye Damage ma perłowy kolor i skoncentrowaną formułę, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Przepięknie pachnie owocami! Po umyciu włosy są zdyscyplinowane, wygładzone, nie puszą się, jednakże są nadmiernie obciążone. Końce włosów faktycznie wyglądały lepiej, ale za to zero odbicia i puszystości przy skórze głowy. Tym samym niestety włosy szybciej się przetłuszczały. Szampon wydaje się warty uwagi, jednakże nie jest dla moich włosów. Według producenta poprawa w kondycji włosów nastąpi przy stosowaniu całej gamy kosmetyków Goodbye Damage.

http://www.garnier.pl/_pl/_pl/goodbye-damage/index.aspx
http://www.garnier.pl/_pl/_pl/goodbye-damage/index.aspx

Skusiłam się także na Ekspresową Kurację. Według producenta jest to odżywka do włosów o mocy maski. Akurat nigdzie nie było żadnej promocji, więc kupiłam ją w drogerii Natura za około 16 złotych (200 ml). Wspominam o cenie, ponieważ według mnie jest niewspółmierna do wydajności tego produktu. Ta kuracja na pewno jest ekspresowa, bo w takim tempie się zużywa ;-) A tak poważnie to ubolewam nad tym, ponieważ odżywka jest bardzo dobra! Efekt jest faktycznie natychmiastowy. Włosy są gładkie, sypkie, błyszczące. Dobrze się rozczesują i faktycznie wyglądają dużo lepiej. Na pewno kupię ponownie. Polecam!

http://www.garnier.pl/_pl/_pl/goodbye-damage/index.aspx

Znacie już Goodbye Damage?

piątek, 25 października 2013

Aktualna pielęgnacja włosów

Używam wielu produktów do włosów, ale w ostatnim czasie dominują przedstawione poniżej kosmetyki. Zapraszam :-)


Pharmaceris, Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych

Nie bardzo wierzyłam w moc tego szamponu. I okazuje się, że go nie doceniłam. Jestem w trakcie zużywania drugiej butelki i już wiem, że będą następne. Przede wszystkim szampon faktycznie jest bardzo skoncentrowany, a przez to niesamowicie wydajny. Daje sporą pianę! Nie jest polecany do włosów rozjaśnianych, ale ja takie mam i nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków. Realnie wzmacnia włosy i w znacznym stopniu hamuje ich wypadanie. Dobrze oczyszcza, nie wysusza i nie plącze nadmiernie włosów. Ważne, żeby zostawić go na kilka chwil na głowie i nie spłukiwać od razu. Świetny! Polecam :-)



Nivea, Long Repair, Odżywka odbudowująca do włosów długich

Tę odżywkę kupiłam trochę przez przypadek. Kojarzyłam pozytywne opinie, a przy okazji zakupów w Biedronce po prostu wpadła mi do koszyka. Nie przepadam za marką Nivea, ale ta odżywka jest naprawdę genialna. Niesamowicie zmiękcza i wygładza włosy. W znacznym stopniu ułatwia rozczesywanie. Mam wrażenie, że realnie nawilża włosy i poprawia ich ogólny stan długofalowo, a nie doraźnie. Włosy są sypkie, gładkie i dobrze się układają. Rewelacyjna jakość za małe pieniądze :-)



Dove, Intense Repair, Odżywka w sprayu bez spłukiwania do włosów zniszczonych

Lubię odżywki w sprayu. Ta jest bezproblemowa! Aplikator działa poprawnie i rozpyla dużą mgiełkę. Odżywka niesamowicie pomaga w rozczesywaniu włosów. Sprawia, że stają się bardziej elastyczne. Niezależnie od ilości nigdy nie zdarzyło się, żeby obciążyła, czy też skleiła włosy. Lubię jej zapach i tym sposobem jestem w trakcie zużywania już trzeciej butelki. Polecam :-)



Receptury Babuszki Agafii, Drożdżowa maska do włosów

To mój sprawdzony hit i ideał do stosowania na skórę głowy [recenzja].



Alterra, Granat i Aloes, Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych

To także mój ulubieniec do stosowania na całą długość włosów [recenzja].



Yves Rocher, Olejek odbudowujący do włosów

Ten olejek stosuję krótko i nie mam jeszcze wyrobionego zdania. Zapowiada się naprawdę fajnie. Przede wszystkim pięknie pachnie orzechami i ma fajny skład. Dzięki lekkiej konsystencji nie obciąża włosów i łatwo się zmywa. Teraz czekam na efekty!



Macadamia Natural Oil, Healing Oil Spray, Lekka kuracja do włosów

Ten spray służy mi głównie do zabezpieczania końcówek włosów. Pod tym względem sprawdza się świetnie. Forma aplikacji nie do końca mi odpowiada, ponieważ łatwo przesadzić, a wtedy efektem są nadmiernie obciążone włosy. Dlatego też najpierw spryskuję nim dłonie, rozcieram i nakładam na włosy. Poza pięknym i trwałym zapachem oraz zabezpieczeniem końcówek nie zauważyłam żadnego innego spektakularnego działania. Oczekiwałam zbyt dużo i tym samym czuję lekki zawód.



EberBio, Ekologiczny ocet jabłkowy

Do płukania włosów zaczęłam używać octu jabłkowego. Ja akurat mam ekologiczną wersję w sporej butelce z drogerii Rossmann, ale myślę, że praktycznie każdy byłby odpowiedni. Nie widzę jeszcze super efektów, ale nie rezygnuje i tak często jak to tylko możliwe stosuję płukankę. Małą ilość octu rozcieńczam sporą ilością wody i stosuję do ostatniego spłukiwania.


Znacie te produkty? Lubicie? :-)

czwartek, 10 października 2013

Hej ho, do Biedronki by się szło ;-)

By się szło, ale już nie muszę! Od dzisiaj obowiązuje kolejna gazetka kosmetyczna - LINK.
Normalnie z samego rana pognałabym na zakupy, ale tym razem nie muszę. 
W mojej Biedronce zrobili psikusa i wszystkie kosmetyki pojawiły się już dzień wcześniej. 
Mam już wszystko co planowałam kupić!


 Po pierwsze pojawił się płyn micelarny z edycji limitowanej w dużej butelce o pojemności 400 ml w cenie 7,99 zł!
Świetna okazja! Według mnie ten płyn jest bardzo dobry i naprawdę warto go kupić. Moja recenzja - KLIK.



Były już rosyjskie i ukraińskie kosmetyki do włosów, a teraz czas na bułgarskie!
O marce DeBa zrobiło się głośniej za sprawą sierpniowego ShinyBox, gdzie znalazł się balsam do rąk.
Krem do rąk jest boski! Liczę na to, że te szampony również będą fajne! Jeśli nie to zużyję do mycia pędzli.
Za 400 ml szamponu płacimy tylko 5,99 zł! Z czterech dostępnych rodzajów skusiłam się na trzy.



 DeBa, Bio Vital, Szampon nadający połysk



  DeBa, Bio Vital, Szampon zwiększający objętość



  DeBa, Bio Vital, Szampon odżywczy oraz rewitalizujący




Kupiłam także dekoracyjny odświeżacz powietrza z Brait (8,99 zł) o zapachu Lotus Flower. Wygląda uroczo!


Wybieracie się na zakupy do Biedronki?

środa, 9 października 2013

Kilka nowości

W ostatnim czasie moje zbiory kosmetyczne zasiliło kilka nowości :-)



Jakoś na początku września Dezemka na swoim FB informowała o promocji w sklepie internetowym Skarby Syberii. Dużo kosmetyków miało niższe ceny, a przy zakupach powyżej 60 zł była darmowa wysyłka. Z racji tego, że jest jeszcze wiele rosyjskich kosmetyków, które chcę wypróbować szybko skusiłam się na zamówienie. Sugerując się recenzjami innych wybrałam cztery kosmetyki z Planeta Organica. Jestem w trakcie testów i moje wybory chyba były słuszne. Sam sklep trochę mnie rozczarował. Zamówiłam dostawę do Paczkomatu. Jestem przyzwyczajona do tego, że zazwyczaj po dwóch lub trzech dniach mogę odebrać paczką. Tym razem było inaczej. Zamówienie złożone 11 września dotarło do Paczkomatu dopiero wieczorem 18 września. Jednak darmowa wysyłka i dobre ceny wynagradzają ten czas oczekiwania. Mimo wszystko, polecam.



Uwielbienie do marki Pat & Rub powoli rośnie. We wrześniu i w październiku wiele gazet oferuje kupony rabatowe na weekendowe zakupy. O rabacie minus 20 % na FB doniosła Czarna Ines. Na dodatek ta zniżka łączyła się z obowiązującymi już promocjami. Tym sposobem złożyłam zamówienie na dwa scruby do ciała. Już kiedyś pisałam, że według mnie to najlepszy peeling do ciała [recenzja]. W brązowym woreczku są kosmetyki męskie, ale zwartości nie pokażę, bo to prezent gwiazdkowy.
 


A na koniec kilka nowości z Yves Rocher, które bardzo mnie cieszą!



Sezon maseczek w pełni :-)



czwartek, 15 sierpnia 2013

Szybki skok do Biedronki

Od wczoraj obowiązuje nowa gazetka kosmetyczna Nasz letni świat kosmetyków w Biedronce - KLIK. Nie planowałam w sumie żadnych zakupów, bo gazetka jakoś szczególnie mnie nie zainteresowała. Jednak niespodziewanie znalazłam się w Biedronce i jak już tam byłam to nie mogłam się oprzeć. W ogóle zauważyłam, że coraz mniej ciekawe te gazetki kosmetyczne... Szkoda.


Czasami łapię się na tym, że kupuję oczami. Dobrze wiem, że te kosmetyki do włosów Ultra Doux wcale nie są jakieś rewelacyjne, ale te opakowania są takie śliczne, że po prostu musiałam. Zarówno szampon, jak i odżywka kosztowały 5,99 zł.


 Za to szampony z Farmony są świetne i bardzo je polecam. Każdy za 5,99 zł, co jest całkiem dobrą ceną.


Przy poprzedniej gazetce kosmetycznej z czerwca nawet nie pokazywałam swoim zakupów ze względu na ich skromność.
Skusiłam się tylko na zestaw płynów do kąpieli z Original Source (10,99 zł) i płatki kosmetyczne Carea (5,15 zł).


Ostatnio znowu szczęście mi dopisało. W konkursie u Bazarek Kosmetyczny wygrałam serum z L'Oreal.


A w konkursie Kokardi wygrałam dwie maseczki z Organic Shop.
 

Będąc już przy maseczkach to ostatnio M. sprezentował mi dwie z Planet Spa od Avon :-)


niedziela, 11 sierpnia 2013

O suchych szamponach słów kilka

Suche szampony to moje odkrycie 2012 roku. Od tego czasu przetestowałam już kilka różnych. Myślałam, że niczym specjalnym nie mogą się różnić, ale w rzeczywistości są lepsze i gorsze jakościowo. Wniosek końcowy jest tylko jeden - nie wyobrażam sobie nie mieć pod ręką jakiegokolwiek suchego szamponu. Zawsze ratuje z opresji w kryzysowych sytuacjach.


Batiste, Dry Shampoo

To chyba najsłynniejsze suche szampony. Wypróbowałam trzy wersje zapachowe, jednakże dochodzę do wniosku, że te zapachy są tak ulotne, że praktycznie nie mają dla mnie żadnego większego znaczenia. Chociaż przyznam, że jest to miłe, kiedy przy aplikacji czuć przyjemną woń. Niezależnie od rodzaju, szampony te spełniają swoją podstawową rolę, czyli dobrze odświeżają włosy. Wszystkie zostawiają biały nalot, jednak można go łatwo wyczesać. Efekt świeżych włosów utrzymuje się naprawdę długo. Życzyłabym sobie jeszcze, żeby te szampony nadawały włosom większą objętość. Małym minusem może być kwestia dostępności - głównie w sklepach internetowych. Stacjonarnie w kilku punktach w Polsce, w perfumeriach Marionnaud i na targach kosmetycznych. Warto spróbować tego legendarnego produktu, bo jest świetny! Kupię ponownie.



Swiss O'Par, Frottee, Szampon suchy do stosowania pomiędzy normalnym myciem włosów

To był mój pierwszy suchy szampon i nawet doczekał się osobnej recenzji - KLIK. Nadal uważam, że jest bardzo dobry jakościowo. Bieli włosy mocniej, niż Batiste i trudniej to wyczesać. Jednakże pod względem dodawania włosom objętości jest zdecydowanie najlepszy! Spełnia swoją podstawową rolę i na długo odświeża włosy, a przy okazji robi dodatkową robotę i znacząco unosi włosy przy nasadzie. Plusem jest łatwa dostępność - drogerie Rossmann oraz Allegro. Kupię ponownie.



Rossmann, Isana Hair, Trocken Shampoo

Tani i łatwo dostępny w drogeriach Rossmann. Niestety, ale to jedyne zalety. Szampon odświeża włosy, jednak na bardzo krótki okres. Już po kilku godzinach wyglądają podobnie, jak przed zastosowaniem. Bardzo bieli i trudno to wyczesać. Jak żaden inny mocno matowi włosy. Nie nadaje objętości, ani nie unosi włosów przy nasadzie. Jest słaby. Nie kupię ponownie.



KMS California, Hair Play, Makeover Spray

Jest to spray odświeżający, którego próbkę znalazłam w czerwcowym ShinyBox. Produkty KMS California są bardzo cenione na całym świecie. Ja jednak nie jestem zachwycona. Spray bardzo świeżo pachnie. Przyjemnie odświeża skórę głowy dając uczucie lekkiego chłodu, co przy upałach jest zbawienne. Właściwości odświeżające są raczej średnie. Już po kilku godzinach od zastosowania włosy nadawały się do mycia. Zero efektu uniesienia włosów i nadania objętości. Nie kupię ponownie.


Lubicie suche szampony? Któreś polecacie, odradzacie?