Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playboy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playboy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2013

The Body Shop, Body Mist, Moringa

The Body Shop jest dla mnie obcą marą. W listopadzie będąc w Warszawie odwiedziłam ich salon. Za bardzo nie wiedziałam co kupić, ale pamiętałam, że gdzieś czytałam pozytywne opinie o mgiełkach. Ja bardzo lubię mgiełki zapachowe. Wybrałam zapach Moringa. Nic mi to w sumie nie mówiło, ale okazuje się, że jest to drzewo tropikalne. Zauroczył mnie ten zapach! Piękny! Niby kwiatowy, ale nie nadmiernie słodki. Ma coś w sobie! Mój zachwyt trwał krótko. Można powiedzieć, że tak krótko, jak trwałość tej mgiełki. Zapach czuć jedynie przy rozpylaniu. Potem ekspresowo się ulatnia. Nie pachnie, ani ciało, ani ubrania. Mogłabym wylać na siebie pół butelki i nic. Piękna woń znika bez śladu. Nikt z otoczenia też nie wyczuwa tego zapachu. Strasznie się rozczarowałam. Wiem, że mgiełki zapachowe to nie są perfumy, jednak za taką cenę oczekiwałam czegoś więcej! Tymczasem zapłaciłam 39 zł za 100 ml produktu, który kompletnie się nie sprawdził. Wiem, że kwestia zapachów to bardzo indywidualna sprawa. Możliwe, że te mgiełki zapachowe z TBS na innych osobach pachną. Z moim ciałem nie współpracują. Jednak nie skreślam tego produktu definitywnie. Może inny zapach byłby lepszy...


Znam i polecam zdecydowanie lepsze mgiełki od Coty. Nazwa Playboy nie kojarzy się może pozytywne, ale ja kupuję te mgiełki od dawna. W ciepłych okresach zastępują mi perfumy. Są wyczuwalne przez otoczenie i trwałe. Przemawia też za nimi niska cena! W zależności od miejsca zakupu od około 10 do 15 zł za 200 ml produktu. W drogerii Rossmann są dostępne testery, także przed zakupem można sprawdzić zapachy. Polecam Wam spróbować, bo można pozytywnie się zaskoczyć.


W zapasach na letnie miesiące czekają mgiełki od Bath & Body Works. Jestem ciekawa, jak się sprawdzą!


Lubicie mgiełki zapachowe? Polecacie jakieś?

poniedziałek, 17 września 2012

Uzupełnienie zapasów kosmetycznych

Kolejny wpis z serii niekończące się zakupy Belli ;-) A tak poważnie to donoszę Wam, że dzisiaj w Biedronce trafiłam na fajną promocję dnia i zgarnęłam taki oto duet do włosów Timotei z serii Jericho Rose. Szampon i odżywka w zestawie kosztowały zaledwie 6,99 zł! Za taką cenę żal było nie brać...


Niedawno odwiedziłam też Super-pharm :-)


Kupiłam komplet kosmetyków Ziaji, który został określony jako zestaw świąteczny! Masakra! Łudzę się, że to jeszcze jakiś zestaw świąteczny z wyprzedaży wielkanocnej, a nie już zestaw prezentowy na najbliższe święta ;-) W każdym razie zestaw w promocji kosztował około 16 zł, więc jakaś wielka okazja to nie była... Ale wzięłam, bo to Mleczko do ciała Kozie Mleko należy do moich ulubieńców :-)


Pastę do zębów Colgate Max White One stosuję już od około dwóch tygodni. Nie wiem, może sobie wmawiam, ale mam wrażenie, że moje zęby faktycznie zrobiły się bielsze. Może nie jest to różnica powalająca, ale na tyle widoczna, że dla mnie zauważalna. W każdym razie całkiem fajna pasta...


Kto mnie poratuje i powie jak się używa tej nici dentystycznej Jordan? Problem jest taki, że w ogóle nie mogę jej wyciągnąć... Czy to możliwe, żeby moje opakowanie było jakieś felerne? Czy ona mogła się jakoś w środku zablokować? Jakieś pomysły? Zła jestem, bo ta nić do tanich nie należy... :-/


Na jesień postanowiłam zawalczyć o piękne rzęsy. Krem z L'biotica jest mi już znany i kiedyś uratował moje rzęsy po nieudanym przedłużaniu. Mam nadzieję, że wytrwam w systematyczności!


Lubię takie gadżety jak perfumy do pomieszczeń. Jednak Pachnąca Szafa mnie lekko rozczarowała. Zapach jest przepiękny, ale bardzo nietrwały. Jedyny plus jest taki, że perfumy są dość wydajne.


SkrzypoVita to suplement na jesień dla mojej mamy :-)


Udało mi się też dwa razy odwiedzić drogerię Rossmann :-) 
Standardowo zgarnęłam coś do czytania...


A kupiłam...

Herbaty Lipton w Cenie na do widzenia kosztowały zaledwie 3,69 zł i są przepyszne :-)
Innym cenowym hitem są mleczka do ciała! Alterra kosztowała tylko 4,19 zł, a Lirene 5,49 zł!


Przy kolejnej wizycie...

Teraz na zdjęciu widzę, że wszystkie zakupy utrzymane są w jednej tonacji kolorystycznej ;-)


Mydło z Isany to taki pewniak, który gości u mnie stale. To już któreś opakowanie i chyba już tak zostanie, bo dobrze myje i nie wysusza skóry rąk. Żel do golenia z Isany to także stały punkt w programie. Lactacyd również jest produktem, który jeszcze mnie nie zawiódł.

Wpadłam też do Natury...

Kupiłam mój ulubiony cień z Catrice oraz skusiłam się na inny odcień z wyprzedaży.
Wzięłam też puder z Essence.


A z Allegro zamówiłam puder sypki z FM oraz puder prasowany Anew z Avon.


Ufff, to tyle :-)

wtorek, 3 lipca 2012

Ulubione duety kosmetyczne

Mam kilka takich kosmetyków, które lubię stosować wyłącznie w duecie :-) Dzisiaj Wam je przedstawię... Dodam, że są to produkty do których stale wracam, więc to oznacza, że bardzo przypadły mi do gustu i zdecydowanie je polecam. Są warte poznania :-)

 Rexona
Nie wyobrażam sobie stosować tylko antyperspirant w sprayu. Od zawsze robię tak, że najpierw aplikuję antyperspirant w kulce lub w sztyfcie, a gdy to wyschnie stosuję antyperspirant w sprayu. Daje mi to gwarancję ochrony przed potem. Duet z Rexony naprawdę świetnie chroni, nie brudzi ubrań oraz bardzo ładnie pachnie.



Coty 
Bardzo lubię mgiełki do ciała. Nie ukrywam, że nazwa Playboy nie kojarzyła mi się zbyt pozytywnie... Ale postanowiłam zaryzykować i to był strzał w dziesiątkę! Dzięki mgiełce czuję się wyjątkowo świeżo i przyjemnie. Zapach Play It Sexy... jest bardzo ładny, ale nie był bardzo wyrazisty. A że bardzo mi odpowiadał to dla wzmocnienie efektu używam też perfumowany dezodorant.



Ziaja
Uwielbiam ten charakterystyczny dla tej serii zapach. Kozie Mleko to jest to! Żel pod prysznic doskonale myje, nie wysusza, po prysznicu mam cudowne uczucie odświeżenia. Mleczko przedłuża ten efekt. Bardzo łatwo się rozprowadza, szybko wchłania i zostawia skórę jedwabiście gładką.



Alterra
Morela i Pszenica idealnie działa na moje rozjaśniane i przesuszone włosy. Szampon ma postać żelową przez co nie jest zbyt wydajny, ale bardzo dobrze myje. Odżywka jest gęsta i kremowa. Oba produkty uwielbiam  za miły zapach i blask jaki pozostawiają na włosach!



Dove
Nie przepadam za Dove, bo dla mnie te kosmetyki brzydko pachną. Ale ta seria jest świetna! Myślałam, że taki duet będzie obciążał włosy, ale nic bardziej mylnego. Zarówno szampon jak i odżywka są gęste i kremowe. Intense Repair naprawdę dział, odżywia włosy i mam wrażenie, że faktycznie je regeneruje.



Joanna
Lubię szampony i odżywki z Joanny. Szampon dobrze myje i dzięki ziołowym ekstraktom zostawia uczucie odświeżenia na skórze głowy. Odżywka jest lekka, ale sprawia, że włosy łatwo się rozczesują. Efekt wzmocnienia włosów też jest zauważalny.



Nivea
Volume Sensation to niestety tylko chwyt reklamowy ;-) Jednakże stale kupuję ten lakier Nivea. Głównie dlatego, że niesamowicie dobrze utrwala, nie skleja, nie wysusza nadmiernie włosów, łatwo go wyczesać, jest tani... Generalnie lakier ten ma mnóstwo zalet, więc wybaczam ten brak objętości. Pianka trochę nadrabia i nadaje fajnej objętości.


A Wy macie jakieś swoje ulubione duety kosmetyczne? :-)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Znowu poszalałam - małe zakupy :-) Donosze o promocji Green Pharmacy!

Kosmetyki Green Pharmacy produkowane są przez Zakłady Farmaceutyczne Elfa - aktualnego lidera rynku ukraińskiego co gwarantuje wysoką jakość produktów. Ich jakość i skuteczność działania potwierdzają nagrody jakie otrzymały na rynku europejskim: Międzynarodowa Nagroda Jakości 2008 Genewa,  Panaceum 2008, Międzynarodowa Europejska Nagroda Jakości 2009 Madryt.


Kosmetyki Green Pharmacy od dawna mnie kusiły, ale u mnie w okolicy nigdzie ich nie było. W drogerii Rossmann swego czasu widziałam tylko szampony, aż tu nagle zostałam zaskoczona i asortyment znacznie się poszerzył. Może to już nastąpiło dawno, ale ja dopiero teraz to zauważyłam i od razu skorzystałam :-) Ogromną zaletą tych kosmetyków są w miarę fajne składy, duże pojemności i niskie ceny.

Co kupiłam?

Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych RUMIANEK LEKARSKI

Szampon ten zbiera same pozytywne opinie na Wizażu - KWC
Aktualna promocyjna cena 5,99 zł


Eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych 
Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający, przeciw wypadaniu

Oba produkty także mają świetne opinie na Wizażu - KLIK i KLIK
Niestety produkty nie są objęte promocją i standardowa cena to 7,99 zł


Rewelacyjna okazja :-) Cena za zestaw to 5,99 zł :-)
Dwa produkty w cenie jednego, czyli balsam do włosów plus krem do rąk!


Balsam do włosów przeciw wypadaniu OLEJEK ŁOPIANOWY
Balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych POKRZYWA ZWYCZAJNA

Recenzje na Wizażu KWC i KWC


ALOES Krem do rąk i paznokci
OLIWKOWY Krem do rąk i paznokci


Scrub do stóp 
Krem do stóp

Promocyjna cena 4,29 zł


Z racji promocyjnej ceny (9,99 zł) skusiłam się też na mgiełkę Playboy. Mojego ulubionego zapachu już nie było. Właściwie nie miałam wyboru i w ciemno wzięłam zapach Play It Spicy... Lotion po opalaniu Suz Ozon oznaczony był jako NOWOŚĆ. Cena bardzo niska, bo tylko 3,99 zł!


Nie przepadam za pomadkami Nivea, ale uwiodła mnie promocyjna cena (5,99 zł) oraz obietnica truskawkowego szaleństwa na ustach ;-) Maseczki Rival de Loop są stałym punktem w mojej pielęgnacji. Aktualnie jest na nie promocja (1,39 zł).


Chusteczki do higieny intymnej z Cleanic bardzo przypadły mi do gustu. Fajnie odświeżają, a małe opakowanie jest idealne do torebki. Kosztowały 3,89 zł w promocji. Antyperspirant Garnier dorwałam w Naturze za 9,49 zł :-)


No i oczywiście nowy numer Shape :-)

czwartek, 29 grudnia 2011

Co przyniósł mi Gwiazdor?

Obiecuję, że to już ostatni post z serii pokazowych, ale nazbierało się tego trochę... Jako, że mieszkam w Wielkopolsce u mnie w Wigilię prezenty rozdaje Gwiazdor, a nie Mikołaj :-) Zazwyczaj Gwiazdor sypie kasą, ale dostałam też kilka rzeczy, które w większości były wymarzone lub uproszone. Nie lubię nietrafionych niespodzianek, więc wolę uprzedzić Gwiazdora przed zakupami. Może nie ma elementu zaskoczenia, ale jest duże zadowolenie i  radość oraz brak rozczarowania!


poniedziałek, 7 listopada 2011

Uzupełnienie zapasów kosmetycznych

Dzisiaj bardzo krótko... Kolejne zakupy w celu uzupełnienia zapasów kosmetycznych. Jak zwykle wszystko kupione po okazyjnych cenach :-) Za jakiś czas napiszę recenzje tych produktów!





W Naturze dostałam ich magazyn. Nie wiem czemu, ale wcześniej nigdy nie trafiłam na te gazetki. Do tej pory miałam do czynienia tylko z magazynem Skarb z Rossmanna. No i jeśli miałabym je porównać, to zdecydowanie Skarb zawiera więcej przydatnych i ciekawszych treści...