Nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia... Nie wiem jakim cudem uzbierało mi się znowu tyle zakupów, bo na żadne konkretne się nie wybierałam, a wszystko poczyniłam przy okazji innych zakupów - spożywczych albo odzieżowych. Jednakże przegięłam i czas powiedzieć sobie stop ;-) Mam już spore zapasy, których stan mnie w pełni satysfakcjonuje. Dlatego na razie skromne postanowienie, że już nic nie kupię do końca października. Mam nadzieję, że dzielnie wytrwam :-)
Wybrałam się na wizytę do lekarza i przy okazji oczywiście musiałam wejść do drogerii Rossmann. Poszłam po chusteczki do higieny intymnej z Facelle, których praktycznie od początku trwania promocji nie ma na stanie w większości drogerii w Polsce. Tym razem także ich nie było... Ale w oko wpadło mi auto wypełnione cukierkami za 4,99 zł. Spokojnie, to prezent dla mojego chrześniaka ;-)
Zauważyłam też, że jedna z moich ulubionych past do zębów Max White One od Colgate jest nadal w promocji za 6,29 zł :-) Później stwierdziłam, że kupię jeszcze szampony z Alterry, bo nie są one super wydajne i dość szybko się kończą. Aktualnie w zapasach mam tylko cztery szampony ;-)
Zajrzałam też na stojak z wyprzedażami. W Cenie na do widzenia za 1,99 zł wzięłam dwie przyprawy naturalne z Dary Natury. Już kiedyś słyszałam o nich dużo pozytywnych opinii, ale nigdzie ich nie było. Aż wreszcie mam ;-) Słodki Kubek od Gellwe także był w CND za 0,79 zł :-)
W weekend przy okazji zakupów ubraniowych weszłam do Super-pharm. Wzięłam tylko lakiery Nivea za 8,99 zł, które bardzo lubię i razem z mamą używamy ich regularnie. Z Ziai skusiła mnie seria Masło kakaowe, ale mleczko odstąpiłam mojemu facetowi, bo też jest fanem tego zapachu ;-)
Do Kauflandu poszłam po herbaty. Co prawda chciałam tylko jedną Magic Moments od Teekanne, ale kosztowała aż 5 zł! Znalazłam jednak promocję i za 9,56 zł kupiłam trzy opakowania różnych herbat. Jestem fanką tego napoju i codziennie wlewam w siebie po kilka kubków ;-) Wzięłam też moją ulubioną pastę do zębów bez fluoru, czyli Herbal od Rebi-Dental za 2,29 zł! Dobra i tania!
Douglas odwiedziłam przy okazji akcji wymiany tuszy do rzęs Clinique. Jak już tam byłam to kupiłam kosmetyczkę Clinique z mini produktami do pielęgnacji cery tłustej. Bardzo lubię te kosmetyki i co jakiś czas je kupuję. Ale właśnie wolę te mini wersje, które są bardzo wydajne, jednak nie zawsze są dostępne. Gratis dostałam próbkę kremu pod oczy Even Better Eyes. Za zestaw zapłaciłam 35 zł.
Na mojej drodze stanęła też drogeria Natura. Weszłam tylko po jeden produkt, który był akurat w promocji. Ampułki wzmacniające Rzepa od Joanny. Bardzo je lubię i uważam, że są skuteczne. Co jakiś czas do nich wracam. A aktualnie moje włosy potrzebują ratunku, bo wypadają na potęgę...
W weekend przypomniało mi się, że kończy mi się antyperspirant, a nie mam nic w zapasie, więc kolejny raz wpadłam do Natury, gdzie w promocji za 8,99 zł kupiłam antyperspiranty z Garnier Mineral. Akurat tych InvisiDry jeszcze nie miałam. Mam nadzieje, że będą równie dobre jak inne.
Jak byłam w Biedronce to wrzuciłam facetowi do koszyka odżywkę do rzęs Advance Volumiere z Eveline. To w sumie jestem rozgrzeszona z tego zakupu, bo nie ja płaciłam ;-) Lubię to! ;-)
Niedawno dostałam do testów dla mamy zestaw Lioven żel i tabletki.
A w prezencie dla mnie były tabletki Falvit.
To ostatni w tym miesiącu wpis z serii zakupowych ;-)