Witajcie w Nowym Roku! Mam nadzieje, że będzie dla wszystkich pomyślny i jeszcze lepszy, niż poprzedni.
Ja ostatnio musiałam być bardzo grzeczna, bo Gwiazdor obdarował mnie wspaniałymi prezentami.
W pięknym pudełku znalazłam jeszcze lepszą zawartość! :)
To lubię! Ile cukierków...
Jednak najważniejsze to...
...moje ukochane perfumy La vie est belle od Lancome.
Uwielbiam ten zapach. Pierwszą butelkę kupiłam sobie w czerwcu na ślub. Były idealne na tę okazję.
Te perfumy urzekły mnie tak bardzo, że potem zaczęły mi towarzyszyć codziennie. Są słodkie, kobiece i trwałe.
Wydaje mi się, że pasują do mnie. Na pewno będę do nich regularnie wracać. Znacie ten zapach?
Wydaje mi się, że pasują do mnie. Na pewno będę do nich regularnie wracać. Znacie ten zapach?
O ten prezent sama poprosiłam Gwiazdora! Rzadko, kiedy lakiery do paznokci przyprawiają mnie o szybsze bicie serca...
Kostka lakierów Essie z zimowej kolekcji wywarła na mnie ogromne wrażenie. Cudowne kolory! Bardzo w moim stylu.
Dostałam również świetne kapcie, które były tak ładnie zapakowane [uwielbiam sowy!].
Białe, puchate, ciepłe. Dla takie zmarzlucha jak ja są idealne!
Mąż się spisał na medal! :-)
Od przyjaciółki dostałam również piękny prezent!
Personalizowana bransoletka z motywem koniczynki i medalikiem. Złote elementy na szarym sznurku. Idealna!
Oprócz tego dostałam słodycze, kosmetyki, ozdoby i pieniądze. Gwiazdor był bardzo bogaty! :)
Gwiazdowe prezenty to fajny dodatek do Świąt. Najważniejsze jednak jest to, jak zostały spędzone...
Mam nadzieje, że dla Was ten czas był równie udany i rodzinny. Do miłego!







