Obserwatorzy

sobota, 28 lipca 2012

Mój własny olejek myjacy

Jakiś czas temu napisałam recenzję kilku produktów z Biochemii Urody - KLIK

Wspomniałam tam między innymi o tym, że Olejek myjący - drzewo herbaciane jest moim ulubieńcem i odgrywa kluczową rolę w moim codziennym demakijażu. Jedyne zastrzeżenie wobec tego olejku to wydajność. Wiem, że niektórym osobom 120 ml starcza na trzy miesiące, ale u mnie jest to zazwyczaj tylko miesiąc... Żeby nie narażać się na ciągłe wydatki związane z zamówieniami postanowiłam sama stworzyć taki olejek. W sumie jestem zaskoczona, że to jest takie proste :-)

Co potrzebujemy?

Do stworzenia najprostszej wersji wystarczą tylko dwie rzeczy - olej i emulgator.

Ja wybieram oliwkę Hipp, ponieważ moja cera bardzo lubi olej sezamowy i migdałowy. 
Oliwkę kupiłam jakiś czas temu w Biedronce za 9,99 zł!


Emulgator kupiłam przy okazji zamówienia na stronie Zrób Sobie Krem
Cena za 30 ml produktu to 3,99 zł :-)


SLP - HLB 11  
Emulgator O/W. Ciekły emulgator pochodzenia roślinnego, znajduje zastosowanie w produkcji kremów, lotionów, mleczek, produktów dla dzieci. Pozwala otrzymać emulsje metodą "na zimno". Trwałe emulsje przy pH 5 - 9. Posiada certyfikat Eco-cert.


Z racji tego, że uwielbiam zapach olejku z drzewa herbacianego moja wersja będzie zapachowa :-)


No i zaczynamy zabawę...

Przy pomocy miarki odmierzam 90 ml oliwki Hipp i  przelewam ją do pustej butelki.


Później odmierzam 10 ml emulgatora SLP.


I na tym etapie generalnie mogłabym zakończyć :-) Ale ja dodałam jeszcze kilka kropli olejku z drzewa herbacianego Jason oraz dwie rybki Dermogal A+E.


Gotowe ;-)

Na koniec jeszcze dodam, że fachowo taki olejek nazywa się hydrofilny, czyli lubiący wodę. Dzięki obecności emulgatora oraz w połączeniu z wodą powstaje mieszanka idealna zmywająca wszelkie zanieczyszczenia. Biała emulsja świetnie nadaje się do demakijażu.


Ja wykorzystałam starą butelkę po olejku z Biochemii Urody, ale przyznam szczerze, że nie jest ona najwygodniejsza z racji tego, że trzeba ją odkręcać. W drogerii Rossmann kupiłam wreszcie lepszą butelkę z dozownikiem i następnym razem ją wykorzystam.


Przyznam, że nie widzę praktycznie żadnej różnicy pomiędzy moją wersją olejku, a wersją oryginalną z Biochemii Urody. Podoba mi się też oszczędność! Emulgator, którego używam za każdym razem po 10 ml wystarczy mi na 3 razy, czyli jest to koszt 1,33 zł. Kosztów olei oraz dodatków nie liczę, ponieważ mam w domu pełno różnych olei i olejków, które mogę stanowić bazę takiego olejku myjącego. Na dobrą sprawę i na upartego można zrobić to na bazie oliwy z oliwek ;-)

41 komentarzy:

  1. świetny pomysł! ja zastanawiałąm się nad kupnem jakiegoś olejku ale chyba też pokombinuję z hippem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie fajny pomysł! Przyznaję, że nigdy nie robiłam sobie sama kosmetyku :) Twoja instrukcja jest tak prosta, że mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jedną przeszkodą jest właśnie ten emulgator, który gdzieś trzeba zamówić, a potem już można się bawić :)

      Usuń
  3. też uwielbiam bawić się w małego chemika :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny pomysł ;) Przy następnym zamówieniu z ZSK kupię emulgator i do dzieła! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. no Kochana :) Zamówię sobie ten emulgatorek i też sobie zrobię coś, bo tak jak Ty, olejków u mnie pod dostatkiem :) i zapachowo będę mogła się wyżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się zastanawiam, czemu olejek z BU wystarcza CI tylko na miesiąc... może po prostu za dużo nabierasz na raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zastanawia;) bo ja zbytnio nie przykładam uwagi co aplikowanych porcji a mimo wszystko bardzo wydajny się okazuje.

      Usuń
    2. Nie wiem czemu tak szybko mi znika :) Teraz latem zdarza się, że używam go trzy razy dziennie ;) Ale generalnie nawet jak używam tylko wieczorem to i tak dość szybko mi się kończy...

      Zbyt mała ilość nie zmywa dokładnie mojego makijażu, bo nie zawsze wcześniej używam micela...

      Usuń
  7. I pomimo iż wersja oryginalna z BU nie przypadła mi do gustu to i tak spróbuję pokombinować z jakimiś innymi olejami...bardzo mi się ten pomysł oszczędności podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny przepis muszę tylko emulgator kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna sprawa i bardzo prosty sposób, a dzięki niemu kobieta może być prawie samowystarczalna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł!!! Muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. produkuj tego więcej i sprzedawaj hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włąsnie, lepiej Ty przygotuj takie kosmetyki a my kupimy..bo ja sie nie znam na tych przepisach i lepiej kupić gotowe i konkretne :) pomyśl nad tym :)

      Usuń
    2. widzisz, pomysł jak najbardziej trafiony! pomyśl o tym :)

      Usuń
    3. Eeee, no co Wy ;-) Przecież to by było nieopłacalne, bo musiałoby kosztować grosze właśnie ;) Przy okazji jakiegoś zamówienia z półproduktami wrzućcie do koszyka emulgator i same wypróbujcie ;-)

      Usuń
  12. Dla mnie to super przydatny post:) Uwielbiam olejki myjące z Biochemii ale w sumie nie wychodzą jakoś strasznie tanio, więc skuszę się chyba na taką wersję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysł fajny:) szczególnie dla osób, którym wystarczy takie proste rozwiązanie :) bo można w ogóle kupić dużą butlę oleju bazowego i sobie kombinować do woli choć w przypadku oliwki Hipp mamy gotowy produkt na tacy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna sprawa, być może kiedyś też pobawię się w chemika, bo najwyraźniej warto :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi olejek starcza na dużo dłużej niż 1 miesiąc. :) pomysł na samodzielne zrobienie bardzo dobry, kiedyś też szukałam przepisu aby zrobić go sama, ale pewnie przy kolejnych zakupach dokupię butelkę na bu. :) nie jest drogi, jest b. wydajny a i tak robię tam co jakiś czas zakupy. :) no nie wiem, zobaczę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko taki samodzielny wyjdzie taniej, no ale właśnie - i tak trzeba mieć emulgator, którego tak po prostu w stacjonarnym sklepie raczej się nie kupi ;)

      Usuń
  16. Fajny pomysł i zaoszczędzone pieniądze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. super pomysl! pamietajmy jednak ze nei kazdego oleju mozna uzyc.

    ja sie tak zalatwilam 2 miesiace temu: zaczelam uzywac olejow nieodpowiednich dla mojej bardzo podatnej na zapychanie twarzy i moja cera wygladala paskudnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś dla mnie :D. Dzięki za pomysł :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post! Dodaje sobie do ulubionych i niedługo sama coś takiego stworzę :P Tylko musze się zaopatrzyć w pare rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że pomysł przypadł Wam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jakoś nie przepadam za olejami, za bardzo modne sa :P

    OdpowiedzUsuń
  22. takie posty lubię najbardziej - kreatywne!

    OdpowiedzUsuń
  23. witam
    wykonałam olejek wg Twojego przepisu ale wyszedł dziwny-emulgator wytrącił się z oleju i pływa nad nim jak kożuch na mleku.czy tak powinien wyglądać?
    po wstrząśnięciu butelką wszystko sięłączy i bardzo ładnie zmywa- tylko ten kożuch...
    będę wdzięczna za info.
    pozdrawiam iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Iwono :)

      Kurczę, ja go robię cały czas jednak w ciemnej butelce i nie widzę, czy się rozwarstwia. Może u mnie dzieje się to samo, ale tego nie widzę? :)

      W każdym razie nie przejmowałabym się tym... Ja przed użyciem wstrząsam butelką. Myślę, że to może nawet tak działać i faktycznie emulgator się oddziela od oleju, a dopiero po wstrząśnięciu łączy...

      Fajnie, że Ci służy :)

      Usuń
  24. w takim razie jestem spokojna.
    ważne że działa tak jak powinien. świetny przepis.
    pozdrawiam iwona

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy tego olejku używa się jak żelu do mycia twarzy - w połączeniu z wodą?? czy raczej jak płynu micelarnego/mleczka - tylko na wacik? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. A mi dzisiaj nie wyszedł, ja to muszę być sierotą skoro nawet coś takiego mi nie wyszło :D 40 ml oliwki Babydream + 4 ml SLP + kilka kropel olejku zapachowego i niestety przy demakijażu nadal jest "tłusto", nie chce się zmywać tak łatwo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)