Obserwatorzy

środa, 12 października 2011

A Wy juz byłyscie w Biedronce?


Dzisiaj zaczęła obowiązywać bodajże trzecia gazetka Biedronki z serii "Odkryj tajemnice urody". Cieszy mnie to, że od czasu do czasu mamy szansę kupić dużo tańsze kosmetyki. Tym razem nie miałam wielkich planów zakupowych i faktycznie kupiłam tylko cztery konkretne rzeczy...



Nivea, Styling Spray, Volume Sensation


Dwa lakiery w cenie 14,99 zł! Faktycznie jest to super cena, ponieważ jeden lakier w innych drogeriach kosztuje około 11-15 zł, chyba, że jest promocja - wtedy najniższa cena to zazwyczaj 8,99 zł! Także cena z Biedronki przebija wszystkie inne! A sam lakier jest jednym z moich ulubionych! Nie śmierdzi, nie skleja, ładnie utrwala, łatwo go wyczesać. Nie ma minusów!


Luksja, Creamy, Żel pod prysznic


Bardzo lubię żele z Luksji! Nie podrażniają, delikatnie pachną, są gęste! Za taki zestaw zapłacimy 9,99 zł, czyli każdy żel kosztował mnie 3,33 zł! W żadnej innej drogerii nie widziałam nigdy takiej ceny za te żele. Także jest to dość ekonomiczny zakup! Polecam!


Be Beauty, Pure Effect, Peelingujący żel do mycia twarzy


Ten żel bardzo często gości w mojej łazience, bo traktuję go jako tanie zastępstwo. Cena 4,99 zł jest bardzo fajna dla portfela! Żel dobrze myje, odświeża i oczyszcza buzię. Oczywiście peeling jest bardzo delikatny - to raczej takie kuleczki masujące :-) Nie wysusza. Bardzo dobry!


Body Club, Fizzing bath bomb


Musująca kula do kąpieli kosztowała 3,99 zł i jest dość duża, bo aż 165 gram! Wybrałam zapach jeżyna i mango, bo tęskni mi się za zapachem letnich owoców :-) Jestem bardzo ciekawa tej kuli i już się nie mogę doczekać tej kąpieli! Nawet przez folię czuć piękny zapach!

30 komentarzy:

  1. Muszę wybrać się tam na zakupy! ;))
    Zapraszam Cię serdecznie do mnie na konkurs, w którym do wygrania są bony na buty ze sklepu Merg.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zakupy! Właściwie wszystko z tych rzeczy mogłoby się znaleźć w moim koszyku :) Ja do Biedronki może podskoczę w piątek, muszę sobie w końcu kupić tamtejszy żel do mycia twarzy :)

    PS: Zostałaś u mnie otagowana, zapraszam http://kotwkosmetyczce.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do biedronki wybiorę się jutro, ale nie wiem czy na coś się skuszę ; p :)
    Ta kula mnie kusi, ale nie mam wanny : ( Musiałaby czekać do lata ( jak pojadę do babci ) na użycie .

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie obecna gazetka trochę słaba, poprzednie były lepsze, a tutaj kosmetyki albo się powtarzają albo ceny są takie same jak bez gazetki (np żel do twarzy), jakoś nie mam ochoty na zakupy w biedronce. pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ale nic nie kupiłam ;). Muszę kończyć to, co mam.
    Super zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba kopsnę się po żele Luksja i kulę do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kula do kąpieli fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Zostałaś otagowana :) Zapraszam do zabawy
    http://zolzanna.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Biedronce, ale póki co nic nie kupiłam. Jedynie kule do kąpieli mnie zainteresowały :) A co do żeli Luksja - ja za 500 ml różanego z proteinami mleka zapłaciłam jakiś czas temu w SP 5,99 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. byłam i zakupiłam jedynie peeling do ciała, ale wybieram się w poniedziałek po bambusowe pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  11. buu... miałam iść na małe zakupy,ale jestem chora :( zanim wyzdrowieję to mi wszystko wykupią... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Biedronka ma swoje pięć minut w blogowym światku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie bylam nivea mnie kusi, oo ciekawa ta kulka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisz recenzje jak najszybciej Body Club :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kule do kąpieli zwróciły moją uwagę:-) Ale jakos mi nie po drodze do Biedronki, zrobili tam objazdy,wiec unikam tej drogi,może to i dobrze;-)dla mojego portfela:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chyba na nic się nie skuszę, mam spore zapasy i nic szczególnie mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na mojego nowego bloga http://lilianaablog.blogspot.com/ :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie ;-)


    zachęcam do obserwowania mojego bloga;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po żele z Luksji powinnam się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ta kula do kąpieli skradła moje serce. Muszę ją mieć:D super, że ją pokazałaś, bo ja jestem ostatnio taka zalatana, że nawet bym nie wiedziała jakie cudo ma nasza biedronka. HEHEHE pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  21. gdybym nie miała teraz tylu kosmetyków pod prysznic to spróbowałabym tej luksji ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. koniecznie muszę sobie kupić tę kulę :))
    już na wielu blogach je widzę i dużo osób je chwali :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za komentarze :) Z tego co widzę zapanował istny szał na kule do kąpieli. Moim zdaniem warto, bo jest to naprawdę fajny gadżet umilający kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
  24. powiem ci ze ja mam ten lakier z nivea z biedronki.;)
    tez mam dwa :) i sa genialne;) w ogole lubię biedronke jej promocje itd. mysle ze jak skonczy mi sie peeling z garniera to kupie ten z biedronki.:)
    niestety u mnie w biedronce nie ma peelingow do ciała nad czym ubolewam:(

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię ten żel z biedro. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)