Obserwatorzy

niedziela, 4 marca 2012

Notatnik panny młodej

Dzisiejsza niedziela upływa mi bardzo leniwie... Pełen relaks :-)


Jakiś czas temu Viollet na swoim blogu pokazała pewien zakup... Oczywiście nie dawało mi to spokoju i długo rozmyślałam nad tym cudem. Kupić, czy nie kupić? Z jednej strony chciałam już klikać i kupować, a z drugiej strony głos rozsądku podpowiadał mi, że cena za wysoka... No ale...


Jak widać - zamówiłam! :-) Sam proces zamawiania w moim przypadku nie przebiegł zbyt łatwo, bo pojawił się jakiś błąd i nie mogłam dokonać płatności. Ale cały czas byłam w mailowym kontakcie ze sklepem i na mój problem szybko znaleziono inne rozwiązanie. Przesyłka doszła bardzo szybko, wszystko było dobrze zapakowane. Udało mi się jeszcze skorzystać z walentynkowego kodu, który gwarantował 14,02 % zniżki i tym samym zapłaciłam 59,33 zł z przesyłką. Cena standardowa to 69,99 zł! Drogo! W gratisie dostałam gadżety, czyli dwa długopisy oraz piłeczkę antystresową :-)


Na temat samego Notatnika Panny Młodej na chwilę obecną nie mogę zbyt dużo powiedzieć. Na pewno pełną recenzję wystawię mu po jakimś czasie, kiedy zobaczę, czy jest funkcjonalny i czy faktycznie pomaga w planowaniu i organizacji ślubu i wesela. Na razie wstępnie mogę pochwalić fachową obsługę oraz bardzo ładne i staranne wydanie Notatnika. Stylistyka i oprawa graficzna bardzo mi się podoba. Myślę, że taki gadżet może być bardzo pomocny, a czy będzie - zobaczymy!


Zainteresowanych odsyłam na poniższe strony :-)

36 komentarzy:

  1. te długopisy są świetne ;D! choć faktycznie cena wysoka jak na taki gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny gadzet tez chcialam kupic podobny wedding planner- ostatecznie zrezygnowalam- doszlam do wniosku ze przed slubem czeka mnie tyle wydatkow.... wazniejsze info/tel zapisuje w moim standardowym organizerze,a np.liste gosci z adresami skomponowalam w zwyklym zeszycie.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny gadżet ale cena bardzo wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze słyszę o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. swietny pomysl i gadzet :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piłeczka antystresowa- świetne! Pewnie przyda się równie bardzo, jak sam zeszycik:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje mi się, że płaci się za pomysł, a niekoniecznie za sam przedmiot... ale mam nadzieję, że dojdziesz do wniosku, że faktycznie okazał się być niezbędy i bez niego planowanie to nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł świetny, ale cena to z kosmosu jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena jest ogromna! moim zdaniem jest to zupełnie nie potrzebna rzecz. Zwykły notes w zupełności wystarczyłby. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ehhh czego to ludzie nie wymyślą, żeby zarobić na ślubach :D Zwykły zeszyt za złotówkę spełniłby taką samą rolę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to kolejno coś "o muszę mieć ale jest mi to nie potrzebne". Na szczęście ja jestem na coś takiego odporna, pewnie z biedy.

    OdpowiedzUsuń
  12. ło bosze czego to nie wymyślą :D dobrze, że ja nie gadżeciara :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam go na blogu u Viollet, i przyznam że kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  14. oooj czekam bo moze i mnie sie to niedługo przyda jesli okaze się pomocny;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja miałam 32 kartkowy zeszyt i kolorowe cienkopisy - wystarczyło z powodzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie juz sie nie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że go pięknie zapiszesz i potem otwierając wrócą miłe wspomnienia. Mnie nie jest on potrzebny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też mi się wydaje, że to będzie fajna pamiątka:)

      Usuń
  18. swietny gadzet :) jestem go ciekawa i czekam na recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy gadżet, a długopisy to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się ciągle nad nim, czy go kupować, jak i na mnie przyjdzie czas... Bo jednak 70zł to dość sporo ;) Czekam więc na jakąś recenzję, jak się będzie spisywał w praktyce!

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę,że może być ciekawą pamiątką,ba można go nawet wykorzystać w filmie ze ślubu:>

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie się na szczęście udało zorganizować ślub i wesele bez jakiegokolwiek organizera, ale była to sumie praca zespołowa także nie miałam wszystkiego na głowie. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wszystko zapisywałam w komórce:D i nie w notatniku tylko jako wersje robocze smsów:D miałam potem poprzepisywać do notatnika ale zawsze mi to umykało:)
    powodzenia w prowadzeniu notatek!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. życzę, aby całe przedślubne zamieszanie sprawiało Ci wiele radości :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Uroczy notatnik, na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  26. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem na Tangle Teezer:*

    OdpowiedzUsuń
  27. czytałam już o tym notatniku, fajny pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie słyszałam o tym notatniku , ale muszę przyznać , że to bardzo fajna sprawa :* Cena troszkę duża ale cała reszta to cudo ! <3
    Myślę , że ten notatnik spełni swoje zadanie ;)

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. ojej:) fajna sprawa - trochę droga to fakt, ale warto się skusic choćby dla późniejszej wartości sentymentalnej! A kiedy ślub - ja czekam do września, ale w sumie mam większość rzeczy już pozałatwianych więc użytku dużego nie zrobię z tego cacka...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojej, czemu nie widziałam wcześniej? Chcę, chcę! Już sobie wyobrażam, jakie wspomnienia będzie można wygrzebać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Może spodoba się komuś najnowszy organizer ślubny: http://mymission.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rachunek za reklamę na moim blogu mam przesłać pocztą czy mailem?

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)