Obserwatorzy

sobota, 11 stycznia 2014

Oriflame, Master Curl Mascara


Pragniesz osiągnąć efekt uwodzicielskich oczu dzięki fantazyjnie podkręconym rzęsom? Nie musisz dłużej czekać! Technologia Curl Protect z formułą wygładzającą rzęsy podtrzymuje efekt podkręcenia nawet do 14 godzin, podczas gdy wyjątkowa szczoteczka w kształcie łuku doskonale rozdziela i wydłuża każdą z rzęs.


Obietnice producenta brzmią pięknie, jednak w moim przypadku są dalekie od rzeczywistości. Mam problem z podkręcającymi tuszami do rzęs. U mnie kompletnie się nie sprawdzają. Po prostu podkręcenia brak, a przecież to ma być główne zadanie. Tusz od Oriflame ma eleganckie opakowanie. Szczoteczka jest delikatnie wygięta w łuk. Kolor czerni jest intensywny, a nie wyblakły. Maskara podkreśla rzęsy w dość delikatny sposób. Na pewno znacząco wydłuża, unosi rzęsy i delikatnie pogrubia. Niestety, im więcej warstw tym bardziej rzęsy zostają sklejone. Podkręcenia niestety brak, mimo wypróbowania kilku technik nakładania. Plusem jest fakt, że maskara jest bardzo trwała i nie osypuje się w ciągu dnia. Efekt, który można osiągnąć przy pomocy tego tuszu jest dla mnie zbyt naturalny i za delikatny. No i najważniejsze, czyli brak obiecanego podkręcenia rzęs...


Efekt na moich oczach...


...znacząco różni się od efektu na oczach ambasadorki marki Oriflame ;-)


Mam jednak słabość do Oriflame i na Allegro zamówiłam tusz, który bardzo dobrze wspominam. 
Chyba najbardziej znana maskara, czyli Wonder Lash. Zobaczymy jak będzie tym razem :-)


Znacie tusze do rzęs od Oriflame? Lubicie? Polecacie?

46 komentarzy:

  1. Ależ masz długie rzęsy! Tusz jednak mnie nie zainteresował ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jednak to głównie zasługa tego tuszu :) Nie lubię takiego efektu, bo wolę objętość.

      Usuń
  2. Wonder to mój ulubieniec:) z tego na pewno będziesz zadowolona....
    Ja już nie kupuje innych, bo ten mam wypróbowany.
    chociaż na początku tez mi nie przypasował,zaraz po otwarciu był za rzadki chyba, ale wróciłam do niego za jakiś czas i tak już po tygodniu używania zaczyna robić swoje.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinie. Kilka lat temu bardzo go lubiłam i często u mnie gościł. Czas odkurzyć wspomnienia :-)

      Usuń
  3. Wonder Lash też lubię daje fajny naturalny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bo potrzebna mi codzienna maskara.

      Usuń
  4. Miałam kiedyś wodoodporną maskarę z Oriflame, niestety nie pamiętam nazwy. Poza tym, w ogóle rzadko mam coś z tej firmy, nie mam zbyt dobrego dostępu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też dookoła więcej konsultantek Avon, niż Ori. Na Allegro ceny nawet znośne :) Ale ogólnie podobnie jak Tobie, jakoś mi daleko do tej marki.

      Usuń
  5. Mnie w tuszu Wonder osobiście wkurza szczoteczka która ma dłuższe i krótsze sylikonowe włoski, te dłuższe non stop wkładałam sobie do oka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwrócę na to uwagę! Dzięki za ostrzeżenie :)

      Usuń
  6. Opakowanie bardzo przypomina mi tusz z miss sporty. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wonder Lash jest bardzo dobra! dostałam w listopadowym Glossybox. Na początku miałam mieszane uczucia, ale okazała się świetna. Wydłuża, rozdziela, ładnie unosi rzęsy. Tusz nie osypuje się i nie rozmazuje. Rząsy wygladaja świetnie cały dzień. Jedna z moich ulubionych!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wonder Lash uwielbiam! Musi jednak odleżeć swoje żeby trochę zgęstnieć : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nic nie miałam z oriflame :)
    Bardzo fajnie wydłuża rzęsy ta maskara, ale wolę jednak te z efektem pogrubiania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kompletnie nie przemawiają do mnie tusze z katalogów - wolę MF 2000 callorie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie MF 2000 się nie sprawdza.

      Usuń
  11. Na szczęście Oriflame zupełnie mnie nie kręci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie lubiłam tuszy z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oriflame nigdy nie lubiłam, ale może warto to zmienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. I tak bardzo fajnie sobie poradził :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wonder uwielbiam i kupuję systematycznie już od lat.
    Ta różowa średnio mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie swietny efekt robi ta maskara

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze mnie śmieszą reklamy tuszy gdzie modelki mają wachlarz rzęs a w rzeczywistości tusz spisuje się średnio. Ten mocno wydłuża ale dla mnie najważniejszą rzeczą którą powinien robić tusz to zagęścić rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wonder Lash też bardzo lubię! :) A co do tego różowego, to po obejrzeniu zdjęć mam mieszane uczucia... oO

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale masz długie rzęsy! Co powiesz na wspólne obserwowanie?

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje rzęsy da radę podkręcić tylko zalotka. Mocno oporne są w tej kwestii :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz długaśne rzęsy :)
    O tuszu Wonder Lash czytałam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam Volume Build i jestem zadowolona, ten mnie jakoś nie kusił

    OdpowiedzUsuń
  23. a dla mnie to byla maskara roku!:) fakt podkrecac moze jakos mega mega nie podkresca, ale moich rzes nie podkreca nawet zalotka:P
    ale poza tym po niej mojerzy wygladaja tak jak lubie to mi sie rzadko zdarza i tak naprawde to dopiero 3 tusz w moim zyciu, z ktorego jestem zadowlona:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdybym mogła uzyskać takie rzęsy jak Ty masz, to wypróbowałabym wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie kupuje tuszy w oriflame czy avon ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale długaśne rzęsy. Ma fajną szczotkę. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak sobie teraz myślę, to chyba jeszcze nigdy nie miałam żadnego tuszu od Oriflame. Jakoś mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)