Obserwatorzy

niedziela, 23 lutego 2014

Bell, TINT Lipstick


O błyszczykach trwale barwiących usta słyszałam już dawno, jednak nie znałam tego typu pomadek. Marka Bell wyszła naprzeciw i stworzyła takie oto cudo. Zacznę może od tego co mi się nie podoba, czyli opakowanie! Plastikowe i tandetne ze schodzącymi napisami. Jest po prostu brzydkie, co dla wzrokowców ma znaczenie. Ale wybaczam, bo środek jest już zdecydowanie lepszy. Pomadka ma kremowo-żelową formułę i bardzo łatwo się aplikuje. Miękko sunie po ustach zostawiając efekt mokrych ust. Posiadam odcień 02 określany przez producenta jako landrynkowy róż. Odcień jest transparenty, ale im więcej warstw tym kolor jest mocniej widoczny. Kolor lekko się utlenia i róż staje się naprawdę dość mocno widoczny. Pigmentacja tej pomadki jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem. A jeszcze lepsza jest trwałość! Kolor przykleja się do ust praktycznie na cały dzień. Przez pierwsze trzy godziny usta są błyszczące, potem w ciągu dnia połysk znika, ale kolor zostaje i blednie z każdą godziną. Nie znika jednak całkowicie, bo przy wieczornym demakijażu widzę różowe ślady na płatku kosmetycznym. Pomadka sprawia, że usta wyglądają świeżo i są widoczne przez cały dzień. Nie zauważyłam wysuszania, nie podkreśla również suchych skórek. Generalnie pomadka bardzo przypadła mi do gustu. Plusem jest też niska cena (ok.10 zł).


Efekt na ustach wygląda na subtelny, jednak w rzeczywistości kolor ma moc!
Trzecie zdjęcie to usta po około 9 godzinach noszenia pomadki. Błysku brak, ale kolor jest!


Znacie inne tego typu pomadki?


33 komentarze:

  1. Mam ją i jestem pod równie dużym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę (widzę w zasadzie)! Ciekawy produkt, wart przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po 9 godzinach kolor nadal się trzyma ? Wow.. chyba muszę wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w troszkę innej wersji "opakowaniowej", ale mi również przypadła do gustu. Teraz można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa na ustach, więc się z nią nie rozstaje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widziałam,że bell ma taki produkt.Wiem,że w oriflame jest błyszczyk z Very Me który daje podobny efekt. Zmienia kolor w ciągu dnia jakby i zostaje pigment na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki Tint w błyszczyku i jest tak samo trwały. Pomadka jednak wygląda ładniej na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę! Muszę się za nim rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  8. o ciekawy produkt, muszę się mu przyjrzeć bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyczaić się na nią i znaleźć jakiś fajny kolor dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten "wynalazek" i faktycznie w rzeczywistości kolor jest mocniejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, ale zaciekawiłaś mnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. A jak jest z dostępnością, bo ja pierwsze widze ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. O, coś nowego!
    Pierwszy raz czytam o tej pomadce.
    Ładny róż :) Lubię róż :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miala tint z Bell w formie plynnej i nieee... kompletnie nie dla mnie takie produkty, ktore wzeraja sie w usta, nawet jesli tak, jak ta pomadka wygladaja ok :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam odcień 01 i też badzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdzie zakupiłaś to cudo?, mnie szczególnie by interesowały czerwienie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy ich nie widziałam, a widzę że to niezły kosmetyk. Rozejrzę się za innymi kolorami - chociaż ten róż też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz akurat o niej czytam - ale ciekawa się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam klasyczny lip tint ale to zdecydowanie muszę wypróbować :D:D Muszę muszę muszę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze tego typu produktu, ale mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam chyba nr 3 (chyba :P), ale opakowanie jest koszmarne, w dodatku potrafi samo się otworzyć w torebce :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam tint z Bell w formie błyszczyka:) Na początku na moich ustach trochę szczypie, ale bardzo długo się trzyma. Szkoda, że nie ma dostępnych bardziej stonowanych kolorków:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładnie wygląda na ustach, jak spotkam to kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widziałam je w B. ale jeszcze mnie nie skusiła ;) mam Tinta w płynie i też bardzo go lubię za trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam 01. Bardzo lubię tę nietuzinkową pomadkę, ponieważ dyskretnie podkreśla usta. Aczkolwiek sztyft jest na tyle miękki, że zdążył mi się złamać przy pierwszej aplikacji...

    OdpowiedzUsuń
  27. zachęciłaś mnie, zapisuję na chciej listę;)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie mialam, ale wole normalne, mocno napigmentowanie pomadki

    OdpowiedzUsuń
  29. w opakowaniu niezła żarówka hehe

    OdpowiedzUsuń
  30. Też kupiłam ale mi niestety wysusza usta-na większe okazje jak dla mnie..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)