Obserwatorzy

poniedziałek, 1 października 2012

Rimmel, ScandalEyes SHOW OFF

Skandaliczna objętość i uniesienie
Hybrydowa szczoteczka Show Off
                                                      Lekka formuła nieobciążająca rzęs


Przyznam szczerze, że kiedy dostałam kolejną wersję tuszu Rimmel ze słowem SCANDAL w nazwie tylko ciężko westchnęłam... To już o ile dobrze liczę czwarta maskara, która ma robić skandaliczne rzęsy ;-) Poprzednie wersje szału nie robiły, ale postanowiłam się nie zniechęcać, tylko sumiennie przetestować... Formuła tuszu została wzbogacona o kolagen i keratynę, dzięki czemu ma się nie rozmazywać oraz wzmacniać rzęsy. Innowacyjna szczoteczka ma nadawać objętości, a zaokrąglona główka ma podkręcać rzęsy. Brzmi pięknie, a jak jest w rzeczywistości? Sprawdźmy!


Opakowanie charakterystyczne już dla marki Rimmel. Podoba mi się mocny kolor. Szczoteczka silikonowa o ciekawym kształcie. Po otwarciu ma się wrażenie, że tusz jest tak jakby wyschnięty, ponieważ szczoteczka nabiera naprawdę małe ilości tuszu. Maskara od początku jest sucha i nie trzeba czekać kilku tygodni, aż nabierze właściwej konsystencji, bo od początku taką ma. Podoba mi się to! Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką zwykłych szczoteczek z włosia. Ta silikonowa szczoteczka trochę drażni mnie w oczy, kiedy staram się wyczesać rzęsy tuż przy nasadzie. Nie jest to przyjemne, ale to jest pewnie kwestia wprawy. Szczególnie ciężko było mi pomalować dolne rzęsy i na nich osadziły się grudki. Mimo wszystko efekt po tuszowaniu bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się klęski, a tutaj rzęsy są ładnie rozczesane, pogrubione, uniesione i trochę wydłużone. Oczywiście jest to efekt typowo dzienny, ale wydaje mi się, że całkiem znośny :-)


Pierwsza warstwa tuszu...


Druga warstwa tuszu...


Czy moje spojrzenie robił SHOW? Pozostawiam to Waszej ocenie :-)

66 komentarzy:

  1. skazony babydream http://finanse.wp.pl/kat,104124,title,Bakterie-w-plynie-dla-dzieci-w-znanej-sieci-sklepow-Oddaj-go,wid,14969502,wiadomosc.html?ticaid=1f440

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pytanie jak to się stało, że żel został zbadany dopiero po wprowadzeniu go do sprzedaży??? Powinno to chyba nastąpić wcześniej :/

      Usuń
    2. No dali ciała... Aż sprawdziłam swoje zapasy i przeszukałam zdjęcia kosmetyków, które ostatnio zużyłam, ale ufff - nie mam powodów do paniki...

      Nie mniej, cała sprawa jest mocno śmierdząca...

      Usuń
  2. Nie wiem dlaczego, ale na początku myślałam że na zdjęciu jest Beata Kozidrak.... XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kate fotoszopem przerobili, że wyszła Beata ;)))

      Usuń
    2. Jesteś steeeeeeeeerem, białym żołnieeeeeeerzem :D

      Usuń
  3. hmmm wydłużone, ale efekt show to wg mnie nie jest. Nie lubię jak tak przereklamowują maskary :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten efekt, choć szału nie robi - na pewno nie jest to szoł.
    Rimmel ma jakiś problem ze swoimi maskarami - ta nabiera za mało tuszu, Glam Eyes wersja wieczorowa o trzy tony za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Rimmel nie jest mistrzem w maskarach. Tak jak na przykład Max Factor - też zalicza wpadki, ale 3/4 maskar w ich wykonaniu to rewelacja!

      Usuń
  5. lubie takie szczoteczki ;) aczkolwiek widziałam lepsze efekty przy pomocy innych tuszy, ale ten nie jest zły

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest całkiem nieźle, ale skandalu nadal brak :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ogólnie nie przepadam jakoś za tuszami Rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc, myślałam że efekt będzie lepszy :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że dużo gorszy :) Może stąd moja dosyć pochlebna opinia...

      Usuń
  9. no niezle kate przerobili , niedlugo nie bedziemy poznawac wielu osob :/
    maskary rimmel skandalicznego wrazenia na mnie nie robia , poza reklama

    OdpowiedzUsuń
  10. troche slaby efekt, jak na taaaaakie obietnice :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie wygląda, ale faktycznie, szału oszołamiajacego nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szału nie ma, ale wygląda dobrze :) czyli wszystko zależy od upodobań, bo do tej pory raczej nie przeczytałam o tej maskarze żadnej pozytywnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest Kate???? Nieźle ją obrobili w photoshopie:/
    A rzęsichy skandalu nie robią. Rimmel według mnie ma kiepskie maskary:(

    OdpowiedzUsuń
  14. trudno znalezc maskare ktora zrobi istny szał..
    ja jeszcze chce przetestowac cos z BELL ,

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze? oczekiwałam lepszego efektu ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie Twoje spojrzenie robi show ze względu na cudowny kolor Twoich oczu! :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze powiedziawszy już dawno dałam sobie spokój z tuszami tej marki. Ostatnią mascarą tej firmy, którą miałam była Scandaleyes w pomarańczowym opakowaniu. Szału niestety nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam i porównując oba te tusze to ten Show Off jest dużo lepszy. Ale znowu nie aż tak dobry jak tusze innych marek ;-)

      Usuń
  18. śmieszna szczoteczka. :) dawno nie miałąm tuszu od rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też tek marki nie używam, ale poeksperymentować zawsze można.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie przekonują mnie tusze rimmela. I też zdecydowanie bardziej wolę szczoteczki z włosia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie przepadam za tuszami Rimmel, są ciężkie i kleją rzęsy, przynajmniej ja miałam takie doświadczenia z nimi. Jestem zwolenniczką tuszy Max Factor.

    OdpowiedzUsuń
  22. szału nie robi :/

    czy mi się tylko wydaje czy ta szczoteczka też jest taka duuuuuża jaka była w 'pomarańczowej' wersji ScandalEyes??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamtą wersję już wyrzuciłam, ale faktycznie - ta szczoteczka też jest spora!

      Usuń
  23. Za nic w swiecie nie moge przekonac sie to takich szczoteczek choc juz tyle razy probowalam. Jedynie szczoteczka z max factora false lash effect przypadla mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  24. o nie nie nie, kolejny skandal

    na pewno się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  25. Efekt całkiem OK, na pewno lepszy niż po zwykłej scandaleyes.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja mama używa maskary Rimmel i jest zadowolona. Mnie nie odpowiadają sztoczki. Tej jeszcze nie miałam okazji użyć.

    OdpowiedzUsuń
  27. polecam tusz z max factor xperience jest świetny tylko cholernie drogi jak na to, że po 5-6 tygodniach zasycha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię tusze z Max Factor :) Dzięki!

      Usuń
  28. Ani scandal ani show to to moim zdaniem nie jest :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Też myślałam, że to Kozidrak xD
    Twoje rzęsy wyglądają naprawdę fajnie! Ciężko mi powiedzieć, na ile to zasługa tuszu, a na ile Twojej naturalnej długości rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No właśnie, tusz niby SHOW nie robi, ale tak najgorzej to nie jest :) Przyznam, że mi się ten efekt spodobał jak na dzienny tusz...

      Usuń
  30. ale dziwna szczota :) a na rzęsach wygląda fajnie, ale Ty masz ładne rzęsy, więc to w duzym stopniu pewnie ich zasługa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt jest przyzwoity, ale myślę, że to też zasługa Twoich rzęs. Myślę, że na krótkich rzęsach tak by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  32. no no fajny efekt...ale szczoteczka aż się boje!Co za igły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. No i kłują trochę w powiekę :)

      Usuń
  33. Też nie przepadam za silikonowymi szczotkami. Ale mimo wszystko Rimmel robi wszystkie moje ulubione tusze, więc nawet silikon można mu wybaczyć ;) Tej mascary jeszcze nie próbowałam, ale na rzęsach wygląda bardzo dobrze, więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. efekt mi się podoba jednak ja się chyba nie przekonam do tej serii maskar. Mam pomarańczową wersję i jakoś tak średnio;/

    OdpowiedzUsuń
  35. Widać że wydłuża, szkoda że nie pogrubia za bardzo. Myślę, że taki efekt spokojnie nadaje się na codzień . Ja wolę "mokre" tusze więc raczej go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmm daje taki naturalny efekt,mnie by nie spasował.Ale ładne podkreśla oko :) Zapraszam jeśli będziesz chcieć http://kosmetyki-dagmary.blogspot.com/ pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Co oni zrobili z Kate? O rany :P

    Nigdy nie miałam tuszu Rimmela, a ten wygląda przyzwoicie, aczkolwiek szału chyba nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnie jakoś te mascary z Rimmela nie przekonują i w ogóle nie kuszą, mimo że wielkie szczoty lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  39. ja tez uleglam pokusie i go kupilam. W rossmannie byla akurat promocja i jestem zalamana oczekiwalam efektu wow, a tu efekt zwykly, codzienny..

    OdpowiedzUsuń
  40. u mnie recenzja volume fresh i przyznam szczerze,że różnica jest kolosalna :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Spodobała mi się jego szczota. Ciekawe jakby poradził sobie z moimi rzęsami^^ U Ciebie efekt mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja bym powiedziała ze szału nie ma, ale tragedii rowniez nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie wqrzył tym, że się kruszy i jak za tą cenę efekt nie powala.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!
Wszelkie komentarze mile widziane :-)