Wczoraj przywitaliśmy jesień! Nawet mnie to cieszy, bo uwielbiam długie wieczory z herbatką, książką i pod kocykiem. W tle palący się kominek i świeczki. Jeszcze tylko mruczącego kota mi brakuje do kompletu. ;) W chłodne wieczory częściej, niż latem urządzam sobie tak zwane wieczory SPA. Zaszywam się wtedy w łazience na minimum dwie godzinki. Trochę wina, coś słodkiego, świece i klimat stworzony. Ale głównym celem takiego wieczoru jest zadbanie o siebie i maksymalne dopieszczenie zmysłów. Żeby to się udało potrzebne są kosmetyki. Z marką Pat & Rub mam kontakt od około półtorej roku. Wielu kosmetyków jeszcze nie poznałam, ale te ''kąpielowe'' są mi bliskie. A Wy macie swoich ulubieńców do domowego SPA? :-)
Jakiś czas temu otrzymałam miły prezent od Pat & Rub. Dziękuję!
Tajemniczy worek krył w sobie stosunkową nowość, czyli sól do kąpieli oraz olejek do ciała.
Pat & Rub, Sól do kąpieli z Morza Martwego
WANILIA, POMARAŃCZA, BERGAMOTA
Swój wieczór SPA zawsze zaczynam od ciepłej kąpieli. Lubię dużą pianę w wannie, ale od czasu do czasu wybieram sól. Ta konkretna zawiera minerały z Morza Martwego (potas, magnez, wapń), co ma korzystne działanie na kondycję skóry oraz wpływ na wzmacnianie systemu odpornościowego. Chce się wierzyć, że tak rzeczywiście jest! ;) Kryształki soli są raczej standardowe i dość szybko się rozpuszczają. Najważniejszy jest jednak zapach! Według producenta to mieszanka olejku pomarańczowego i bergamotowego, a wszystko jest okraszone słodkim zapachem wanilii. Ja faktycznie wyczuwam cytrusowe nuty skąpane w wanilii. Bardzo przyjemna woń. Taka kąpiel fantastycznie pozwala się odprężyć i zrelaksować. Nic lepiej nie oczyszcza ze wszystkich stresów po ciężkim dniu. Po takiej kąpieli nie tylko ciało jest czyste, ale także głowa uwalnia się od myśli... Sól do kąpieli z Morza Martwego dostępna jest w dużym opakowaniu o pojemności 1300 g w cenie 65 złotych. KLIK
Pat & Rub, Hipoalergiczny scrub cukrowy
Kolejnym krokiem w domowym SPA jest złuszczanie całego ciała. Peelingi z Pat & Rub uwielbiam i kupuję regularnie [recenzja]. Ten z serii hipoalergicznej bardzo mi odpowiada. Pachnie delikatnie, ale jednocześnie niesamowicie świeżo. Świetnie złuszcza naskórek i wygładza całe ciało. Z tego co czytam w sieci, wiele osób krytykuje słabe właściwości peelingujące i fakt, że przy masażu nie trzyma się skóry. Spróbujcie zastosować go na osuszoną skórę po kąpieli. Rozgrzane ciało świetnie współpracuje z tym scrubem, a kryształki cukru nie rozpuszczają się zbyt szybko i można wykonać mocny peeling. Po zabiegu skóra zostaje natłuszczona i nawilżona. Scrub dostępny jest w opakowaniu 500 ml w cenie 79 zł. KLIK
Pat & Rub, Hipoalergiczny olejek do ciała
Teoretycznie po użyciu scrubu nie jest potrzebne już dodatkowe nawilżenie, ale dla maksymalnego dopieszczenia używam olejku do ciała [recenzja]. Przyjemnie natłuszcza, nawilża i odżywia skórę. Najbardziej lubię stosować na lekko wilgotne ciało. Szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Olejek dostępny jest w opakowaniu o pojemności 125 ml w cenie 65 zł. KLIK
U W A G A !
Jeśli macie ochotę na zakupy, mam dla Was kod rabatowy na wszystkie kosmetyki i zestawy! :)
- 15 %
KOD RABATOWY: EkoBlog
Przypominam, że rabaty się sumują! Niedługo Dzień Chłopaka, więc z tej okazji ceny kosmetyków dla mężczyzn są już obniżone aż o 20 %. Dodając kolejne -15 % i wychodzi całkiem niezła zniżka! ;) Oferta ważna do 5 października 2014 roku.





