Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suplement diety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suplement diety. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Mini komoda z pudełek

Dobra, no nie oszukujmy się. Piękne to nie jest. Ale funkcjonalne już tak :-) Inspirując się innymi polskimi i zagranicznymi subskrybentkami pudełek z kosmetykami stworzyłam własną mini komódkę. Potrzebne są kartony, klej Wikol, kilka wolnych chwil i odrobina chęci. W Internecie znajdziecie wiele instrukcji. Szufladki wykorzystuję do przechowywania drobnych rzeczy.


Na samej górze przechowuje głównie mini produkty do włosów, paznokci i rzęs. 
W większości są to zapasy albo kosmetyki po które sięgam rzadko.

Niebieskie kapsułki rybki to odżywka keratynowa, którą bardzo polecam [recenzja].


Poniżej przechowuję suplementy diety, które aktualnie biorę oraz zapasy tabletek. Muszę się Wam pochwalić, że ostatnio jestem niezwykle regularna i nie ma takiego dnia, w którym pominęłabym tabletki. Mój organizm na jesień tego potrzebuje.


Niżej przechowuję półprodukty kosmetyczne i zapas mydła Aleppo [recenzja].

 

A na samym dole swoje miejsce znalazły zapasy kosmetyków kolorowych.


Ten sposób przechowywania jest niezwykle łatwy i wygodny. Na razie dopóki nie zorganizuję sobie wszystkiego w pokoju taka forma organizacji bardzo mi odpowiada. Ale jakoś nieszczególnie mi się podoba, dlatego komoda stoi ukryta w szafie ;-)



A na koniec sarniny :-) Młode koźlę już całkiem sporo urosło!


A jeszcze latem ledwo zza trawy go było widać :-)


Miłego wieczoru!

sobota, 2 marca 2013

Nowy miesiąc, zatem czas na nowości :-)

Luty minął mi niesamowicie szybko i intensywnie. W moich zbiorach zagościło wiele nowych kosmetyków.

Przedwczoraj otrzymałam uroczą przesyłkę od...


 *Jamapi :-) Ta dobra kobieta przesłała mi swoje autorskie lakiery z Wibo! Dziękuję za prezent!

W ogóle jeszcze raz gratuluję dziewczynom sukcesu! Fajnie mieć swój własny lakier ;-) Uważam, że jest to swego rodzaju osiągnięcie i świadczy też o tym, że blogosfera kosmetyczna jest nie tylko opiniotwórcza, ale także zaczyna mieć realny wpływ na kosmetyki. I jak to fajnie powiedziała Oleska: ''Dzisiaj Wibo, a jutro O.P.I.'' ;-) Także kto wie co nas jeszcze czeka :-)


Szczęście mnie nie opuszcza ;-) 
Wygrałam rozdanie na FB Brain For Sale i tym sposobem stałam się posiadaczką maski do włosów z Pilomax. Dziękuję!


Skusiły mnie też nowe lakiery Selective z Golden Rose. Zamówiłam je w piątek, a w poniedziałek rano były już u mnie. 
Tak ekspresowo działa sklep: http://goldenrose-styl.pl/sklep/. Jako gratis dostałam pilniczek oraz Top Coat. Dziękuję!

Na razie nie chcę wydawać pochopnych opinii, ale użyłam jednego lakieru i... tragedia. Dawno się tak nie namęczyłam przy malowaniu paznokci. Upustu swojemu zdenerwowaniu dałam we wpisie na FB. W każdym razie na ten moment radziłabym Wam poczekać, aż w Internecie pojawią się opinie o tych lakierach. Ja się skusiłam niejako w ciemno, bo kolory do mnie przemówiły. Ale możliwe, że to będą stracone pieniądze. Muszę je jeszcze dłużej testować i wtedy na pewno dam znać co i jak.


Zima dała mi ostro w kość... A właściwie w skórę ;-) Zawsze swoje ciało traktowałam po macoszemu i zemściło się to na mnie. Pieczenie, uczucie ściągnięcia, łuszczenie i ogólny dyskomfort. Myślałam, że oszaleję. Nawet skóra na uszach postanowiła się zbuntować! Zwykłe balsamy, które do tej pory były wystarczające niestety nie spełniały już swojej roli. Propozycja współpracy z Decubal nadeszła idealnie w czas ;-) Kosmetyki do twarzy przejęła głównie moje mama, a ja te pozostałe do ciała.


Podjęłam także współpracę z marką Flos-lek i dostałam spersonalizowaną paczkę.


 Zawsze w okresie przesileń biorę jakieś suplementy. Wiosnę przywitam z Vitamex-Farm :-) 
Ale o efektach lub ich braku będę mogła napisać dopiero w okolicach maja.


 Wiosno, czekamy!


Co do współprac to pamiętajcie, że na moim blogu po prawej stronie u góry jest zakładka WSPÓŁPRACA, gdzie na bieżąco aktualizuję loga firm. Wiem, że niektórzy omijają recenzje produktów, które blogerki otrzymują, dlatego też jestem otwarta w tej kwestii i lojalnie uprzedzam, że nie wszystkie kosmetyki kupuję za swoje pieniądze. Miłego weekendu Wam życzę :-)

środa, 8 sierpnia 2012

Troche nowosci... i czyzby pierwsze niepozadane efekty Calcium Pantothenicum?

Ten czas tak pędzi, że zdałam sobie sprawę, że nie pokazywałam Wam jeszcze zakupów z końcówki lipca! Przynajmniej tak mi się wydaje, że to wtedy w drogerii Rossmann była promocja na produkty do pielęgnacji stóp Fuss Wohl, a oprócz tego skorzystałam z kodu zniżkowego i tym samym kosmetyki kosztowały dosłownie grosze. Na punkcie stóp mam świra i aktualnie są w dużo lepszym stanie, niż moja cera ;-) Właśnie, co do cery, to mam do Was zapytanie na samym końcu...


Odwiedziłam Super-pharm i skorzystałam z kilku promocji.


Zamówiłam też kilka rzeczy na Allegro :-) Mogę polecić sprzedawcę, bo przesyłka przyszła dość szybko i była dobrze zapakowana. Kontakt ze sklepem także godny pochwalenia.


Odwiedziłam stoisko Golden Rose. Muszę pochwalić obsługę w Galerii Pestka. Na stoisku pracuje bardzo miła blondynka, która przy zakupie lakierów powiedziała mi, że są bardzo fajne i z topem będą się utrzymywać nawet do 4-5 dni. Fajnie! Ja znam lakiery Golden Rose dobrze, ale spodobało mi się to, że babka była szczera i powiedziała ile realnie maksymalnie te lakiery mogą się utrzymywać, a nie wciskała mi jakiś bajek o kilkunastodniowej trwałości ;-)


A na koniec pytanie...

Jak wiecie, dokładnie od ośmiu dni biorę Calcium Pantothenicum.  Nie wiem, czy to możliwe, ale moja cera przechodzi jakiś ekstremalny wysyp. Nie zmieniałam żadnych kosmetyków, pielęgnacja nadal ta sama, a jedyne co dodałam, to właśnie tabletki. Ogólnie jestem przerażona, bo etap takich pryszczy przechodziłam, jak byłam nastolatką. Od kilku lat mam spokój, a teraz nagle apogeum...

Czytałam różne opinie - część osób twierdzi, że to niemożliwe, żeby CP powodowało jakikolwiek wysyp. A znowu część osób zauważa taki efekt... Wiem, że to sprawa indywidualna, ale będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia i ewentualnie jakieś Wasze doświadczenia w tej kwestii?


sobota, 4 sierpnia 2012

Letnia suplementacja


Co jakiś czas sięgam po różne suplementy diety. Od pierwszego sierpnia ruszyłam z nową kuracją.
Co tym razem? :-)


Calcium Pantothenicum

 Preparat zalecany w celu uzupełnienia niedoborów kwasu pantotenowego w organizmie.


Trzy opakowania to moja kuracja na ponad miesiąc czasu. Mam nadzieje, że po takim czasie zauważę pierwsze efekty. Z zakupem tych tabletek nosiłam się już od dawna i głównie za sprawą Ani w końcu się zdecydowałam. Tabletki te dostępne są na stronie http://www.doz.pl/ za cenę 6,99 zł za opakowanie. Zrobiłam błąd, bo postanowiłam nie zamawiać przez stronę internetową, tylko po prostu wybrałam się do stacjonarnej apteki Dbam o zdrowie. I co? Za dwa opakowania zapłaciłam aż 16 zł! Przegięcie! Trzecie opakowanie kupiłam w moim miasteczku w małej aptece za 5,90 zł! Czyli polecam szukać, gdzie taniej, bo mój przykład pokazuje, że można się łatwo dać zrobić w balona ;-)



Solastyna Forte

Preparat stosowany w celu uzyskania naturalnego koloru opalenizny bez konieczności przebywania na słońcu, wzmocnienia i przedłużenia efektu opalenizny, ochrony i wzmocnienia skóry po intensywnym opalaniu i przebywaniu na słońcu, nadania skórze zdrowego wyglądu.


Z tymi tabletkami także bym się nacięła na cenę, ale na szczęście w aptece Dbam o zdrowie były niedostępne. Według strony internetowej powinny kosztować 16,69 zł! Zgadnijcie jak musiałam mieć zaskoczoną minę, kiedy okazało się, że mojej lokalnej aptece kosztują tylko 9 zł! Ogromna różnica!



Hydrominum 

Hydrominum to suplement diety, który dzięki swoim składnikom czynnym wspomaga naturalną eliminację nadmiaru wody z organizmu wraz z zawartymi w niej toksynami.


W zamierzchłych czasach miałam problemy z nerkami. Aktualnie jestem zdrowa, ale niestety mój organizm ma tendencję do zatrzymywania wody. Po całym dniu na nogach puchną mi kostki, dlatego też postanowiłam spróbować tej nowości! Raczej na próżno szukać opinii w Internecie, bo suplement ten jest jeszcze świeżynką na rynku. Nie liczę na wiele, ale już po tych kilku dniach mogę Wam napisać, że preparat działa moczopędnie. Tym samym chyba działa, bo robi to co powinien...


Jesienią zeszłego roku brałam Vitapil - KLIK


W tym roku na wiosnę brałam Merz Spezial - KLIK




wtorek, 5 czerwca 2012

Merz Spezial - moje wrazenia


Wyważona kompozycja specjalnych, odżywczych substancji pomaga skórze w jej codziennej regeneracji.  
Rezultatem jest gładka, delikatna, brzoskwiniowa cera. W Merz Spezial Dragees składnikami odpowiedzialnymi za skórę są: witaminy B i ß-karoten. 

Gęste, zdrowe włosy. 
Odnowienie zdrowej struktury włosa jest możliwe tylko od wewnątrz. Włosy, które są odżywiane poprzez cebulki włosowe stają się zdrowsze, mocniejsze i piękniejsze. W Merz Spezial Dragees składnikami odpowiedzialnymi za włosy są: witamina A, panotenian wapnia, kwas foliowy. 

Piękne, zdrowe paznokcie.  
Paznokieć jest odżywiany poprzez system naczyń krwionośnych skóry. Istotne jest, aby wspomagać paznokcie od wewnątrz dla zachowania ich dobrej kondycji. Odpowiednio odżywione paznokcie nie rozdwajają się, nie łamią i mają gładką powierzchnię. O piękne paznokcie dbają zawarte w Merz Spezial Dragees: biotyna, żelazo i aminokwasy. 


Lubię od czasu do czasu brać suplementy diety. O Merz Spezial słyszałam dużo pozytywnych opinii. Dlatego, kiedy zimą zobaczyłam super promocyjną cenę na te tabletki w Super-pharm, bez wahania wrzuciłam je do koszyka. Za jedno opakowanie zapłaciłam 25,99 zł (bez promocji 50,99 zł!). Kurację jednak odłożyłam na okres wiosenny, ponieważ zawsze przy wiosennym przesileniu wypadają mi włosy. Jedno opakowanie tabletek to miesięczna kuracja, którą całkiem niedawno zakończyłam...


 Tabletki te mają działać na skórę, włosy i paznokcie. 

Włosy

Z całą pewnością tabletki w dużej mierze zahamowały proces wypadania włosów. Wyraźną poprawę zauważyłam dokładnie po dwóch tygodniach suplementacji. Jednakże trudno mi określić dokładnie działanie tabletek, ponieważ działałam na różnych płaszczyznach... Na mojej głowie pojawiła się bardzo duża ilość baby hair oraz włosy zaczęły szybciej rosnąć. Na pewno poniższe trio sprawiło, że w miesiąc pozbyłam się problemu nadmiernie wypadających włosów!


Paznokcie

Moje paznokcie przechodzą różne okresy. Raz jest lepiej, a raz gorzej. Jednak od dłuższego czasu z całą stanowczością stwierdzam, że moje paznokcie są mocne, twarde, nie rozdwajają się, ani nie łamią i generalnie rosną w szalonym tempie. Na pewne poniższy duet był odpowiedzialny za taki stan rzeczy!


Skóra

Z oceną stanu skóry mam największy kłopot. Po około dwóch tygodniach suplementacji zaczęły się dziać dziwne rzeczy i nie dotyczą one twarzy! Na całym ciele w różnych miejscach (szyja, dekolt, ramiona) zaczęły się pojawiać wypryski. Miałam wrażenie, że mój organizm się oczyszcza. Po pewnym czasie wszystko się unormowało. Innego działania nie zaobserwowałam.


Moja kuracja trwała dokładnie miesiąc, ale zauważyłam, że inne blogerki do testów dostały tabletki, które mają wystarczyć na trzy miesiące. W sumie jest to logiczne - po takim czasie efekty będą bardziej zauważalne. Ale z drugiej strony robi się z tego droga zabawa, ponieważ tabletki do tanich nie należą ;-) W mojej opinii ten suplement diety na pewno zasługuje na uwagę, w moim przypadku efekty były dość szybko zauważalne. Prawdopodobnie jeszcze kiedyś powtórzę kurację :-)

Ciekawą sprawą jest kwestia zmiany składu tabletek Merz Spezial. Faktycznie, kiedyś jak czytałam o tych tabletkach to często były przestrogi o tym, że jest to lek i trzeba uważać z tymi tabletkami. Jednak w tamtym okresie nie miałam z nimi styczności. Teraz ponoć jest już to przeciętny suplement diety, który nie daje już takich efektów jak kiedyś. Trudno mi się do tego ustosunkować, ale polecam poczytać, ponieważ sprawa wydaje się bardzo ciekawa:

wtorek, 8 maja 2012

Khadi - olejek stymulujacy wzrost włosów

Khadi, Herbal Hair Growth Oil
Olejek stymulujący wzrost włosów

Olejek stymulujący wzrost włosów i powstrzymujący wypadanie przyspiesza porost włosów i zapobiega ich utracie. Jest wykonany z najlepszych naturalnych ziołowych składników.
Wykonany na bazie oleju sezamowego, kokosowego i rycynowego. Olejek wzmacnia i odżywia włosy, zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje ich szybszy wzrost, zapobiega przedwczesnemu siwieniu. 



Nawet się nie spostrzegłam, a minęły już dwa miesiące odkąd zaczęłam testować olejek Khadi :-) Recenzja miała się ukazać już po miesiącu, ale ja wtedy jeszcze nie widziałam żadnego pozytywnego działania... Aktualnie została mi połowa opakowania olejku, co jest dla mnie niesamowitym wynikiem! Nie spotkałam jeszcze tak wydajnego i ekonomicznego olejku. A muszę dodać, że jestem sumienna i olejowałam włosy średnio trzy lub cztery razy w ciągu tygodnia :-) Zazwyczaj olej nakładałam na całą noc. Bardzo odpowiada mi fakt, że olejek ma płynną konsystencje i nie muszę się bawić w jego ogrzewanie. Olejek Khadi charakteryzuje bardzo mocny ziołowo-orientalny zapach. Na pewno nie każdemu będzie odpowiadał. Używając olejku skupiałam się przede wszystkim na wymasowaniu skalpu oraz rozprowadzaniu go na końcówkach włosów.


Jakie były efekty stosowania olejku?

Z całą pewnością olejek zahamował wypadanie włosów związane z wiosennym przesileniem. Pojawiło się sporo nowych baby hair. Włosy bardzo się wzmocniły i zrobiły bardziej elastyczne. Są miękkie oraz mają delikatny blask. Mam włosy w kolorze blond na których bardzo trudno osiągnąć efekt tafli wody. Na pewno nadal daleko im do tego, ale włosy zrobiły się zdecydowanie ładniejsze i są bardziej wygładzone. Najbardziej zależało mi też na tym, żeby włosy rosły szybciej... I właśnie całkiem niedawno przyjrzałam się dokładnie włosom i stwierdzam, że naprawdę sporo urosły, co mnie bardzo cieszy! Zamierzam nadal sumiennie olejować włosy. I już wiem, że jest to olej do którego na pewno powrócę! Miałam już różne - olej kokosowy, Vatika, Parachute, Sesa oraz Heenara. Żaden olej nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia jak Khadi. Jedyny minus jaki dostrzegam to trochę za wysoka cena, ale przy takiej wydajności - wybaczam! Serdecznie polecam!


 Dodam jeszcze, że olejek Khadi nie jest jedyną rzeczą, której używam w walce o ładne włosy i szybszy porost... Cały czas biorę Merz Spezial oraz stosuję Kurację Wzmacniającą z Joanny.


To trio dało bardzo dobre efekty na moich włosach :-)
Jestem bardzo zadowolona!



Przetestowałam także próbkę szamponu...

 Organicum
Szampon stymulujący wzrost włosów z organicznymi hydrosolami

Próbka wystarczyła mi tylko na dwa mycia, ale szampon spodobał mi się na tyle, że prawdopodobnie go zakupię, chociaż cena nie jest najniższa. Szampon bardzo ładnie pachnie, ma lejącą konsystencję, bardzo dobrze się pieni. Na dodatek świetnie zmywa oleje!



niedziela, 25 marca 2012

Suplementy na wiosne

Zawsze na wiosnę zaczynam brać jakieś suplementy diety. Kuracje zazwyczaj kończę w okolicach lata. Wiem, że najlepiej witamin dostarczać sobie w sposób naturalny, ale aktualnie warzywa i owoce są jeszcze dość drogie. Oczywiście nie oszczędzam na jedzeniu, ale wiem, że za kilka tygodni wszystko zrobi się dużo łatwiej dostępne i o wiele tańsze! Dzisiaj dzień zaczęłam sałatką :-)


Zimą udało mi się kupić w bardzo promocyjnej cenie Merz Spezial!
Nie znam tych tabletek, ale słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii.
Jest to kuracja miesięczna - od jutra zaczynam je brać.


Ostatnio kupiłam sobie tabletki musujące do picia Plusssz Lady. 
Mają wspomagać oczyszczanie organizmu z toksyn.
To chyba jakaś nowość, bo wcześniej tego nie widziałam nigdzie.
W smaku nawet niezłe. Szkoda tylko, że zawiera cukier...


Dla mamy kupiłam wersję 40 +


W zapasie mam jeszcze SkrzypStrong.


Ogólnie polecam Wam wybrać się po takie suplementy do Super-pharm. 
Praktycznie zawsze jest jakaś promocja. 

Ale trzeba zwrócić uwagę na fakt, że najczęściej takie tabletki są ważne tylko do kilku miesięcy, więc raczej nie można robić dużych zapasów. Ja zakupami dzielę się z mamą, więc zawsze kupuję wszystkiego więcej.

W okresie jesienno-zimowym brałam Vitapil.


U mnie te tabletki sprawdzają się bardzo dobrze. 
Włosy faktycznie szybko rosną, przestają wypadać i ogólnie czupryna staje się mocniejsza.

Na wzmocnienie paznokci brałam Capivit, ale trudno mi ocenić ich działanie.


Wiem, że wydaje się tego bardzo dużo, ale to nie tak, że non stop biorę jakieś suplementy ;-)
Najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek i korzystać z witamin w naturze...

A Wy macie lub polecacie jakieś suplementy, dzięki którym jesteście piękniejsze? ;-)