Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vitapil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vitapil. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2012

FARMONA, Radical, Kuracja przeciw wypadaniu włosów - mój hit!


Bardzo lubię różnego rodzaju wcierki do włosów oraz ampułki. Najczęściej sięgam po ampułki w okresie jesieni i wiosny, kiedy to z powodu przesilenia mam osłabione włosy i często nadmiernie wypadają. Stosowałam już chyba większość produktów dostępnych na rynku i mam porównanie...

Testowałam:
- Mil Mil, Placenta Liquid Hair
- Joanna, Rzepa, Ampułki wzmacniające
- Joanna, Z Apteczki Babuni, Kuracja wzmacniająca w ampułkach
- Vichy, Dercos, Kuracja przeciw wypadaniu włosów, Ampułki z Aminexilem
- Inter Fragrances, Seboradin, Intensywna kuracja w ampułkach do włosów potrzebujących silnego wzmocnienia i regeneracji


Radical okazał się być długo poszukiwanym Świętym Grallem ;-) Ampułki te jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Kupuję je regularnie i zazwyczaj po zastosowaniu jednego opakowania efekty są widoczne. Przede wszystkim w cudowny sposób hamują wypadanie włosów. Działają ekspresowo!


Najważniejsza jest systematyczność i codzienne wcieranie jednej ampułki. Najlepiej połączyć to z masażem głowy. Ja robię to zawsze przed snem. Ampułki mają ziołowy, całkiem przyjemny zapach. Po około tygodniu widzę już pierwsze realne rezultaty, czyli zahamowanie wypadania włosów. A z czasem zauważam ogólne wzmocnienie włosów, mniejsze przetłuszczanie, włosy są odbite od skóry głowy, zyskują na objętości, pojawiają się  nowe baby hair  i zdecydowanie szybciej rosną!


Dla mnie te ampułki są cudowne i sięgam po nie zawsze, kiedy zajdzie taka potrzeba. Wiem, że pomogą i moje włosy dostaną energetyczno-ziołowego kopa ;-) Minusem dla mnie jest aplikacja. Wolałam starą wersję ze szklanymi ampułkami, które trzeba było ułamać. Aplikator - zakraplacz moim zdaniem się nie sprawdza, ponieważ lecą z niego zbyt małe kropelki i na dokładną aplikacje trzeba by poświęcić zbyt dużo czasu... Ale ogólnie radzę sobie bez tego aplikatora. Cena ampułek bardzo się waha. Czasami udaje mi się je kupić tylko za 22 zł, a w niektórych miejscach cena potrafi dojść do 39 zł! Trzeba szukać. Znacie te ampułki? Jeśli nie, to szczerze i mocno polecam!


Cały czas stosuję też suplementację. Właśnie jestem w połowie drugiego opakowania tabletek Vitapil. Potem zrobię przerwę. Swoją drogą, tabletki te mają nową wersję, ponieważ wcześniej były takie kremowo-szare, a aktualnie otoczka została zmieniona na zieloną. Ot, taka ciekawostka!


Biorę też poniższe tabletki, bo czuję, że brakuje mi witamin. Nie sugerujcie się cenami, bo tabletki kupiłam za grosze na promocji w Superpharm. Razem płaciłam tylko około 8 zł :-) Wow!


środa, 14 grudnia 2011

DZIEN DARMOWEJ DOSTAWY - podsumowanie

Jak wiele z Was tego dnia zaszalałam i skorzystałam z darmowej przesyłki. Zamówienia złożyłam w kilku sklepach i teraz chciałabym Wam napisać o kilku rozczarowaniach, jakie mnie spotkały... Ale na początek zacznę od przyjemniejszej części, czyli zakupy z których jestem zadowolona!




Skusiłam się tylko na jedną rzecz. Olejek rewitalizujący do włosów jest już mi znanym kosmetykiem i bardzo dobrze go wspominam, dlatego postanowiłam się na niego skusić. Przesyłka przyszła jako paczka i olejek był dobrze zabezpieczony w kartoniku. Jak widać jako gratis dostałam ulotki oraz taką przezroczystą torebkę, w którą można coś zapakować. Przez cały czas mailowo byłam informowana o tym co się dzieje z zamówieniem. Mogę Wam jak najbardziej polecić ten sklep!





Przesyłka przyszła szybko jako list w kopercie bąbelkowej, z dodatkową folią i nic nie ucierpiało. Apteka ta totalnie zaskoczyła mnie bardzo niskimi cenami. Kupiłam jeszcze kilka innych rzeczy, ale już mniej kosmetycznych, więc nie pokazuję. Jednakże oceniam tę transakcję bardzo dobrze!





Skusiłam się tylko na kilka tanich produktów z Joanny. Z racji tego, że nie ma mnie całe dnie za każdym razem wybierałam przesyłkę pocztową. Ale w tym przypadku drogeria zadecydowała za mnie i pewnego dnia otrzymałam maila, że kurier już do mnie jedzie... Trochę mnie to zdenerwowało... Na szczęście gdzieś w czeluściach telefonu miałam jeszcze numer telefonu do kuriera i cała historia skończyła się szczęśliwie, ale czasami takie niespodzianki nie są fajne...

Na plus, że drogeria przysłała mi Kartę Rabatową. Do 31 grudnia 2011 roku zamawiając coś u nich możecie otrzymać 5 % zniżki. Niby nie dużo, ale zawsze to trochę odejmie od kosztów przesyłki. Wystarczy wpisać kod: GM1156yW. Podaję, bo może któraś z Was sobie skorzysta :-)


I tutaj mogłabym już zakończyć, ale niestety nie jest tak pięknie... Jestem strasznie zawiedziona i rozczarowana postawą jednej z drogerii. Właściwie na ten moment czuję się wręcz oszukana i okradziona ze swoich pieniędzy. Dzisiaj mija 14 dzień oczekiwania na przesyłkę... Dodam, że wpłat dokonywałam od razu, także nie tutaj leży problem. Generalnie paradoksem jest to, że skusiłam się na to zamówienie, dlatego, że ich siedziba znajduje się w Poznaniu i myślałam, że przesyłkę dostanę ekspresowo. Ale co jest jeszcze gorsze - nikt nie odpowiada na moje maile i chyba nikt nie ma zamiaru mnie poinformować co z moim zamówieniem... Moje zamówienie cały czas ma status ''w trakcie realizacji''. To jest zwyczajna kpina jak dla mnie. Zapewne na koniec Was totalnie zaskoczę, bo jest to drogeria, która współpracuje z kilkoma blogerkami i ogólnie jest dość popularna. Ale ja strasznie żałuje, że się skusiłam na to zamówienie. Na dodatek po fakcie zorientowałam się, że w innych miejscach w sieci niektóre produkty były tańsze nawet o 2-3 zł! Także, nie dość, że nie mam przesyłki, to jeszcze czuję się zrobiona w bambuko ;-) A cały czas mowa o...



Na pewno poinformuję Was jak ta sprawa się skończyła, ale na razie to kończy mi się cierpliwość. Zamówienie było na małą kwotę, ale mimo wszystko czuję się zlekceważona i potraktowana jak klient drugiej kategorii. Chyba, że oni wszystkich tak traktują? Znacie tę drogerię? Jak oceniacie?


Wspomnę jeszcze o jednym sklepie, gdzie planowałam zakupy, ale na znak protestu nie zamówiłam nic. Obserwowałam sklep dużo wcześniej. Wybrałam sobie z promocyjnego działu kilka lakierów do paznokci OPI w cenie 19 zł, więc bardzo tanio! Niestety, w Dzień Darmowej Dostawy wszystkie te lakiery podrożały do 25 zł! Jak dla mnie totalne przegięcie. Czyli w sumie za to 6 zł opłaciłabym sobie akurat koszty przesyłki. Podziękowałam! I tutaj nie chodzi o pieniądze, bo cena nadal była atrakcyjna, ale o zasady i uczciwość. Tak się po prostu nie robi i już! Piszę o...





Podsumowując... Dzień Darmowej Dostawy to super opcja i fajnie by było, gdyby coś takiego miało miejsce częściej. Myślę, że większość sklepów w tym dniu naprawdę przyłożyło się do obsługi i stanęli na wysokości zadania. Ja mam ochotę na kolejne zakupy w miejscach, z których jestem zadowolona. Ale są też czarne owce, które w przyszłym roku nie powinny oferować darmowej wysyłki, skoro nie rozumieją zasad i idei tego dnia. Pozostał niesmak i wyczekiwanie...

A Wy dostałyście swoje paczki? Jesteście zadowolone?



sobota, 12 listopada 2011

Moja pielegnacja włosów!

Nie mogę powiedzieć, że mam piękne włosy, bo nie mam. Od zawsze są raczej z gatunku tych słabszych, na dodatek dość dużo przeszły. Kilka razy drastycznie zmieniłam kolor. Nie oszczędzałam ich kiedyś i są tego skutki. Ale oczywiście tragedii nie ma. Dużo zmieniło się dzięki forum Wizaż :-) Do teraz głównie stamtąd czerpię swoją wiedzę na temat pielęgnacji.

Przedstawię Wam to czego aktualnie używam - bez szczegółowego opisu. Te wszystkie kosmetyki u mnie akurat dobrze się sprawdzają. Jeśli coś Was zainteresuje szczególnie mocno to piszcie, ale raczej nie używam niczego odkrywczego. Jestem na stałe przywiązana tylko do kilku produktów, a większość po prostu zmieniam i za każdym razem kupuję coś nowego :-)

Dodam jeszcze, że mam włosy proste i rozjaśniane. 
Dość szybko się przetłuszczają u nasady i są suche na końcach. 
Nie mam wrażliwej skóry głowy.


Szampony



Odżywki



Maski
 
Wcierki
Oleje

 
Ochrona
 
Stylizacja

 
 Inne





Pewnie większość z Was zainteresuje jedynie ta różowa łapka, bo raczej nie jest to często spotykany gadżet. Dlatego uprzedzając pytania - łapka pochodzi z eBay i służy do masażu głowy. Ma też ułatwiać spienianie szamponu, ale ja z niej korzystam tylko przy wcierkach. Fajna rzecz :-)


środa, 21 września 2011

VITAPIL


To jest zdecydowanie mój ulubiony suplement, po który sięgam minimum dwa razy w roku - na wiosnę i jesień! Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł! Zazwyczaj stosuję przez okres trzech miesięcy.


Do kupienia w aptekach. Ceny są bardzo zróżnicowane, jednak bardziej opłaca się kupić duże opakowanie, czyli 60 tabletek - na 60 dni. Jest jeszcze wersja miesięczna - 30 tabletek. Za duże opakowanie zapłacimy od 23-30 zł w zależności od apteki. Można także zamówić na Allegro za około 25-30 zł z kosztami przesyłki.


Tabletki mają około 1,5 cm długości. Piszę o tym, bo wiem, że niektóre osoby miewają problemy z połykaniem dużych tabletek. Pachną delikatnie ziołowo. Nie są powlekane.


Zazwyczaj już po miesiącu regularnego zażywania widzę pierwsze efekty. Włosy są mocniejsze, pogrubione, nie wypadają. Oczywiście tabletki nie pomogą na rozdwajanie włosów, bo tutaj jedyną receptą są nożyczki :-) Efektem ubocznym kuracji jest wzmocnienie paznokci co bardzo mi odpowiada.

A Wy jesteście w trakcie jakiejś kuracji? Lub może polecacie coś równie skutecznego?