Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Cukiereczek od Bell


Faza na różowe paznokcie trwa w najlepsze! A to znak, że wiosna zagościła się już na dobre. Kiedyś dyskredytowałam ten kolor uznając go za tandetny i zbyt słodki. Kojarzył mi się wyłącznie z lalką Barbie. ;-) Zdecydowanie mi się odmieniło. Róż na paznokciach sprawia, że czuję się świeżo i kobieco. Taka nutka słodkości bardzo mi odpowiada. A Wy lubicie różowy kolor? :)



Bell, GLAM WEAR GLOSSY COLOUR Pastel Dream

Trwały, superkryjący lakier do paznokci z połyskiem.



Wyraziste kolory lakierów do paznokci doskonale podkreślają zmysłowość kobiecej natury. 
Trwałe, szybkoschnące, o niewiarygodnym połysku utrzymującym się zadziwiająco długo! 
Unikalna formuła lakierów sprawia, że rozprowadzają się one niezwykle szybko i gładko, nie pozostawiając smug i zacieków!

Idealny manicure – błyskawicznie!


W 2011 roku marka Bell wypuściła na rynek serię lakierów w pastelowych odcieniach. Miałam wtedy nawet swojego ulubieńca z tej serii [recenzja]. W tym roku Bell powraca z odświeżoną wersją lakierów w serii o nazwie Pastel Dream. Bardzo mnie to ucieszyło i nie zawiodłam się. Lakier jest jeszcze lepszy! Ma dość płynną konsystencję, ale łatwo się aplikuje przy pomocy klasycznego pędzelka. Kryje całkowicie już po dwóch warstwach. Kolor jest głęboki i ładnie lśni. Jestem totalnie zaskoczona trwałością. Wytrzymał równe siedem dni bez żadnych odprysków. Końcówki też się nie starły. Do wyboru mamy siedem pastelowych odcieni. Dobry lakier polskiej marki w rozsądnej cenie (ok. 10 zł za 10 ml). Brawo Bell! Polecam serdecznie! :-)


Prezentowany lakier oznaczony jest numerem 604. Na swoją kolej czeka jeszcze cukiereczek z numerem 603.


PALETA KOLORÓW

Źródło: Bell



niedziela, 23 lutego 2014

Bell, TINT Lipstick


O błyszczykach trwale barwiących usta słyszałam już dawno, jednak nie znałam tego typu pomadek. Marka Bell wyszła naprzeciw i stworzyła takie oto cudo. Zacznę może od tego co mi się nie podoba, czyli opakowanie! Plastikowe i tandetne ze schodzącymi napisami. Jest po prostu brzydkie, co dla wzrokowców ma znaczenie. Ale wybaczam, bo środek jest już zdecydowanie lepszy. Pomadka ma kremowo-żelową formułę i bardzo łatwo się aplikuje. Miękko sunie po ustach zostawiając efekt mokrych ust. Posiadam odcień 02 określany przez producenta jako landrynkowy róż. Odcień jest transparenty, ale im więcej warstw tym kolor jest mocniej widoczny. Kolor lekko się utlenia i róż staje się naprawdę dość mocno widoczny. Pigmentacja tej pomadki jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem. A jeszcze lepsza jest trwałość! Kolor przykleja się do ust praktycznie na cały dzień. Przez pierwsze trzy godziny usta są błyszczące, potem w ciągu dnia połysk znika, ale kolor zostaje i blednie z każdą godziną. Nie znika jednak całkowicie, bo przy wieczornym demakijażu widzę różowe ślady na płatku kosmetycznym. Pomadka sprawia, że usta wyglądają świeżo i są widoczne przez cały dzień. Nie zauważyłam wysuszania, nie podkreśla również suchych skórek. Generalnie pomadka bardzo przypadła mi do gustu. Plusem jest też niska cena (ok.10 zł).


Efekt na ustach wygląda na subtelny, jednak w rzeczywistości kolor ma moc!
Trzecie zdjęcie to usta po około 9 godzinach noszenia pomadki. Błysku brak, ale kolor jest!


Znacie inne tego typu pomadki?


czwartek, 14 czerwca 2012

PasteLove


Iście wiosenne kolory: subtelny błękit, niewinny róż, nieśmiały fiolet, zieleń pierwszej trawy, orzeźwiająca lemoniada. Bogate w pigmenty kolorystyczne zapewniają intensywny, nasycony kolor na paznokciach, w szalenie modnych pastelowych podcieniach. Specjalnie dobrane komponenty gwarantują wysoką trwałość lakieru, a także odporność na wodę. 

Długo utrzymują się na paznokciach, nie odpryskują. Plastyczna formuła lakierów sprawia, że gładko aplikują się na paznokciach, nie tworząc przy tym smug i zacieków. Lakier nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu i kamfory. 

Poczuj świeży podmuch wiosny z najnowszymi lakierami Bell. 


Lakier ten posiadam już z rok czasu, ale teraz odkryłam go na nowo ;-) Wcześniej chyba nieszczególnie go lubiłam, ale swoje odstał i to chyba pozytywnie na niego wpłynęło. Z racji tego, że była to nowość na wiosnę 2011 roku wydaje mi się, że obecnie lakier jest już raczej niedostępny...


Konsystencja lakieru jest dość płynna i trudno się nim maluje, ale wysiłek jest warty efektów. Pierwsza warstwa zostawia spore prześwity. Lakier kryje dopiero przy drugiej warstwie. Na moich paznokciach wytrzymuje około 5 dni, potem końcówki się już brzydko ścierają. Ogólnie testowałam go bez żadnych baz, czy utrwalaczy, więc wynik jak najbardziej satysfakcjonujący :-) Posiadam odcień 01, czyli niewinny róż, który według mnie ma w sobie coś morelowego i łososiowego. W każdym razie jest to fajny, pastelowy kolor, który latem świetnie będzie wyglądał do opalonych dłoni!

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Bell, Korektor w płynie z minerałami


Bell, Multi Mineral Anti-Age Concealer

Likwiduje oznaki zmęczenia oraz cienie pod oczami.  Połączenie aktywnych składników roślinnych  takich jak: proteiny pszenicy i wyciąg z nasion chleba świętojańskiego tworzy   Lift – Active Complex, który :
  • lekko napina i rozświetla zmęczoną skórę pod oczami,
  • daje natychmiastowy efekt wygładzonych zmarszczek i wypoczętego oka.
Delikatna i cienka skóra pod oczami od razu  zyskuje gładkość i napięcie.

Zawiera filtr UVB.


Korektor ten kupiłam już drugi raz i to jest chyba najlepsza rekomendacja ;-) Korektor ma lekką i płynną konsystencje. Aplikator w formie gąbeczki spełnia swoje zadanie i łatwo nim zaaplikować produkt. Korektor daje się ładnie wklepać w skórę pod oczami, dobrze współpracuje z różnymi podkładami. Efekt? Sińce i zaczerwienienia ukryte, skóra gładka, jasna, jednolita i rozświetlona. Korektor nie znika w ciągu dnia, efekt cały czas się utrzymuje. Żadnego wysuszenia okolic oczu, a wręcz mam wrażenie, że korektor ten nawilża delikatną skórę wokół oczu. Naprawdę jest świetny!


Nałożony w zbyt dużej ilości lub na skórę słabo nawilżoną może podkreślać drobne zmarszczki, ponieważ zostawia dość pudrową powłoczkę. Nie kryje też wielkich sińców i podków. Generalnie u mnie sprawdza się bardzo dobrze, ale korektor to bardzo indywidualna kwestia. Ten ma wiele zwolenniczek i moim zdaniem warto go wypróbować, ponieważ kosztuje mniej, niż 10 zł, a jest bardzo wydajny. Korektor jest ważny 6 miesięcy od momentu otwarcia i na taki okres czasu wystarcza przy codziennym stosowaniu - sprawdziłam osobiście. Moim zdaniem warto spróbować!

czwartek, 5 stycznia 2012

Bell, Prasowany róz do policzków


Bell, ''2 skin'' Pocket Rouge

Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji!
Posiada wielofunkcyjne działanie:
- odmładza,
- rozświetla cerę,
- uwydatnia kości policzkowe,
- optycznie wyszczupla twarz.
Formuła różu z domieszką Miki pozwala uzyskać jednolity, „muślinowy” kolor. A specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzenie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab! 
Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych!


Ten róż zasługuje na osobny wpis, ponieważ bardzo przypadł mi do gustu. Róż jest takim maleństwem mieszczącym się w dłoni... Opakowanie plastikowe, ale z serii porządnych - trwałe.


Róż ten urzekł mnie przede wszystkim swoim kolorem! Jest piękny! Na dodatek jest dobrze napigmentowany i podejrzewam, że będzie to produkt wydajny. Pięknie ożywia i rozświetla policzki, jednocześnie daje taki subtelny i naturalny efekt. Raczej nie można sobie tym różem zrobić krzywdy, a jego intensywność można stopniować. Łatwo się aplikuje, nie pyli. Róż dobrze współpracuje z podkładami i trzyma się bardzo długo na twarzy. Na dodatek jest bardzo tani - poniżej 10 zł :-) Wow!



Ostatnio zrobiłam zakupy na Allegro i zamówiłam właśnie klika produktów marki Bell :-)



Jako gratis dostałam...



Jednakże nie polecę Wam sprzedawcy, bo pomimo korzystnych cen, jeden produkt dotarł do mnie w takim stanie... Przesyłka była dość słabo zabezpieczona i sprzedawca nie poczuwa się do odpowiedzialności... Trudno się mówi... Tym samym byłam zmuszona zrobić z tego puder sypki ;-)



czwartek, 29 września 2011

Lakierowe wspomnienie lata...

Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolory lakierów do paznokci, które gościły u mnie tego lata najczęściej... Jak widać nie ma zbyt dużych różnic kolorystycznych, jakoś tak dobrze było mi z wszelkimi odcieniami różu. Raczej nie jestem zwolenniczką kolorowych lakierów i lubię stonowane kolory. Podziwiam osoby u których non stop gości jakiś wesoły kolor ;-)



Bell, Pastel Palette
odcień: nr 1



Vollare Cosmetics, Sexi Flexi
odcień: nr 17



H&M
odcień: neon pink



Golden Rose, Miss Selene Mini
odcień: nr 191



Essence, Multi Dimension XXXL Shine
odcień: nr 74 fall for me


A Wy już pożegnałyście się z letnimi lakierami do paznokci? Czy może nie ma dla Was różnicy i przez cały rok lubicie sięgać po soczyste kolorki? Jestem ciekawa jakie macie zdanie na ten temat?