Witajcie! Jak Wasze przygotowania do Świąt? U mnie wszystko przebiega bardzo spokojnie. Niestety, ale od dwóch tygodni jestem nieustannie chora i ogólnie źle się czuje. Chyba też z tego powodu nie odczuwam zbytnio świątecznego szaleństwa. Kiedy tylko mogę zaszywam się pod kocem z kubkiem herbaty. Wczoraj poczułam impuls i stworzyłam taki oto stroik na stół...
Do wykonania takiego stroika potrzeba niewiele. Przede wszystkim potrzebne są zielone gałązki oraz dodatki. U mnie są to suszone plasterki pomarańczy, które zrobiłam w zeszłym tygodniu. Okazało się to prostsze, niż myślałam. Wystarczył dobrze nagrzany piekarnik oraz godzinka wolnego czasu, żeby kontrolować, czy nie spalają się zbyt mocno. Oprócz tego zaopatrzyłam się w sznurek, szyszki, anyż, laski cynamonu i inne drobne elementy. Przyda się też pistolet do kleju na gorąco.
U mnie podstawę stanowi szklana misa z Ikei.
Zielone gałązki uformowałam w okrąg i związałam sznurkiem.
Wieniec nie wyszedł perfekcyjny...
...ale do misy pasuje idealnie!
W kwestii dodatków jest dowolność, ale u mnie wygląda to tak...
Hop do misy ;-)
Dodałam jeszcze szyszki oraz świeczkę.
Może jednak czerwona świeca?
Ostatecznie stanęło na białej. Stroik na pewno znajdzie się w Wigilię na naszym stole.
Korzystają z okazji chciałabym Wam wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
Dużo ciepła, pomyślności, pogody ducha oraz odpoczynku.
"Szczęście polega na tym, aby mieć co robić, aby mieć kogo kochać, aby mieć w co wierzyć."
Mike Yaconelli
P.S. Świeczka choinka została ręcznie wykonana z wosku pszczelego przez kolegę z pracy. Cudnie pachnie!