Obserwatorzy

środa, 20 lutego 2013

Tanie i dobre - ISANA

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka perełek z drogerii Rossmann. Zużywam niezliczone ilości kosmetyków Isana i praktycznie zawsze do nich wracam. Głównie ze względu na niską cenę w stosunku do pojemności. Ale również dlatego, że w mojej opinii są to po prostu dobre kosmetyki. Jeśli jeszcze ich nie znacie to czas to po prostu zmienić ;-) Zapraszam...

Isana, Rasier Gel

Żel do golenia o brzoskwiniowym zapachu jest moim ulubieńcem od lat. Dozownik działa bez zarzutu i jeszcze nigdy mi się nie zepsuł, ani nie zaciął. Konsystencja bardzo gęsta i skoncentrowana. Żel w kontakcie z mokrą skórą zamienia się w kremową piankę, która przylega do skóry. Nic nie spływa, ani nie rozpuszcza się. Jest to produkt bardzo wydajny. Już niewielka ilość daje dobry poślizg dla maszynki oraz zmiękcza włoski. Nie wysusza, nie podrażnia, nie uczula. Nie mam żadnych zastrzeżeń!

Cena standardowa około 11 zł (promocja 8,99 zł) / 150 ml


Isana, Body Creme

Bardzo dobry krem do ciała, ale nie tylko! Na plus przemawia ogromna pojemność i wygodne opakowanie. Krem przepięknie pachnie i zapach ten utrzymuje się na skórze. Jak dla mnie jest to słodkie kakao bez chemicznej nuty. Przyjemny i otulający zapach. Krem ma dość lekką konsystencję, łatwo się aplikuje i szybko wchłania. Bardzo dobrze nawilża. Krem nadaje się także do kremowania włosów, ponieważ ładnie je wygładza oraz dociąża. Na plus przemawia też całkiem niezły skład kremu.

Cena standardowa około 10 zł (promocja 7,99 zł) / 500 ml
 

Isana, Nagellack Entferner

Świetny zmywacz! Bardzo dokładnie i szybko zmywa lakier. Nie trzeba trzeć, nie rozmazuje go i nie zostawia smug. W składzie ma aceton, ale zapach jest w miarę niedrażniący. Czuć migdałową nutę. Nie wysusza paznokci, ani skórek. Jedynym minusem jest opakowanie i zbyt duży otwór, ale ja przelewam zmywacz do wygodnego opakowania z pompką. Jest bardzo wydajny.

Cena standardowa około 6 zł (promocja 3,99 zł) / 250 ml


Isana, Hand Creme

Dobre kremy do rąk. Spory wybór wersji zapachowych. Co jakiś czas zgodnie z porą roku pojawia się edycja limitowana. W zależności od rodzaju część kremów ma lżejszą konsystencję, a część cięższą. Wszystkie mają ładne zapachy oraz dobrze natłuszczają i nawilżają skórę dłoni. Najbardziej polubiłam wersję o zapachu Kwiat Pomarańczy oraz Masło Shea i Kakao.

Cena standardowa około 5 zł (promocja 3,49 zł) / 100 ml


Isana, Seife

Najlepsze mydło w płynie! Zazwyczaj kupuję same wkłady, ponieważ posiadam szklany dozownik do mydła. Mydło niesamowicie pięknie pachnie. Moja ulubiona wersja to Mango i Pomarańcza. Zapach po myciu zostaje przez jakiś czas na dłoniach! Mydło dobrze się pieni i porządnie myje. Nie wysusza, ani nie podrażnia. A do tego jest bardzo wydajne.

Cena standardowa około 4 zł (promocja 2,99 zł) / 500 ml


Isana, Dusche

Nie mam dużych wymagań odnośnie żeli pod prysznic. Najważniejsze, żeby ładnie pachniały, dobrze myły i nie wysuszały skóry. Te żele spełniają te założenia. Mamy duży wybór wersji zapachowych, a do tego co jakiś czas ukazują się żele limitowane, których zapach zazwyczaj związany jest z daną porą roku. Nie zauważyłam negatywnego działania na skórę.

Cena standardowa około 4 zł (promocja 2,99 zł) / 250 ml


Isana, Bad

Przyjemny płyn do kąpieli. Moja ulubiona wersja to Milch & Honig, czyli mleko i miód. Zapach jest ciepły i otulający. Ma gęstą i kremową konsystencję. Płyn zmiękcza wodę i tworzy niesamowitą pianę. Nie wysusza skóry i jest wydajny.

Cena standardowa około 7 zł (promocja 5,49 zł) / 750 ml


Zapraszam Was też do posta, w którym pisałam o edycjach limitowanych Isana.

wtorek, 19 lutego 2013

Lakier SEXY LADY od JOKO


Lakier zawierają polimery winylowe, które chronią paznokcie oraz zapewniają trwały efekt. Nie odpryskuje i nie ściera się. Odcienie są zarówno matowe, jak i perłowo połyskujące. Panoramiczny pędzelek typu one move umożliwia błyskawiczne pomalowanie całej płytki paznokcia za jednym pociągnięciem. Pędzelek jest elastyczny i dostosowuje się do kształtu paznokcia, dzięki czemu na powierzchni nie powstają żadne smugi. Czarny korek, który został zaprojektowany przez Włochów to nie tylko elegancki design, ale i wygoda, która pozwala na sprawną aplikację lakieru.


Klasyczna czerwień! Czy jest ktoś kto jej nie lubi? ;-) Lakiery od Joko bardzo cenię za dobrą jakość. Seria Find Your Color jest według mnie świetna. Dzięki szerokiemu pędzelkowi aplikacja jest prosta i szybka. W przypadku J120 Sexy Lady kolor jest bardzo intensywny już po pierwszej warstwie. Ja jednak dla pewności nałożyłam dwie warstwy. Nie ma mowy o smugach, czy prześwitach. Wysychania nie potrafię ocenić, ponieważ używam Seche Vite. Trwałość jest zadziwiająco dobra, bo u mnie to aż 6 dni bez żadnych uszczerbków. Po tym czasie końcówki zaczynają się ścierać i lakier matowieje. Polecam serdecznie!


Lakiery Joko dostępne są głównie w małych drogeriach. 
Za 10 ml zapłacimy od około 7 do nawet 13 zł (w zależności od miejsca zakupu). 
Do wyboru jest sporo kolorów!


Źródło: Joko


niedziela, 17 lutego 2013

Eveline, Delikatna emulsja do demakijażu 3 w 1

 Eveline, Bio Hyaluron 4D, Delikatna emulsja do demakijażu 3 w 1

Delikatna emulsja do demakijażu 3w1 bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła bogata w substancje bioaktywne, która łączy właściwości mleczka, toniku oraz płynu do demakijażu oczu. Niezwykle delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu, doskonale usuwa nawet wodoodporny makijaż.

SUPER EFEKT 4D – odmłodzenie w czasie
Spektakularna redukcja ilości, długości, szerokości i głębokości zmarszczek.

ZAAWANSOWANE SKŁADNIKI NAJNOWSZEJ GENERACJI:
biokwas hialuronowy, roślinne komórki macierzyste, witamina E, alantoina, olej z avocado

bioKWAS HIALURONOWY
Potrójna dawka kwasu hialuronowego w wyjątkowym połączeniu 3 rozmiarów cząsteczek, zapewnia nowatorskie efekty odmładzające oraz działanie na powierzchni i w głębi skóry.

ROŚLINNE KOMÓRKI MACIERZYSTE - przywracają skórze biologiczną młodość
Roślinne komórki macierzyste, naturalnie pozyskiwane z odmiany jabłoni szwajcarskiej, są szeroko stosowane w kosmetologii w celu poprawy witalności i żywotności komórek macierzystych skóry. Pobudzają naturalne procesy regeneracji, dostarczają niezbędnej energii.


Podeszłam do tego kosmetyku trochę sceptycznie. Producent obiecuje nam trzy produkty w jednym, czyli mleczko, tonik i płyn do demakijażu, a całość nazwana została emulsją. Zazwyczaj jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego ;-) W tym przypadku ta zasada się nie sprawdza i jestem pozytywnie zaskoczona. Kosmetyk otrzymujemy w dużej (245 ml) i stabilnej butelce, która dodatkowo wyposażona jest w higieniczną pompkę. Emulsja ma dość gęstą konsystencję oraz przyjemny świeży zapach. Bardzo dobrze zmywa makijaż! Ja zazwyczaj mleczka stosuję w ten sposób, że wmasowuję je opuszkami palców w twarz i spłukuję wodą. Dopiero potem myję twarz żelem. Mam wtedy pewność, że makijaż został całkowicie usunięty. Emulsja sprawdza się też do demakijażu oczu. Nic nie szczypie, nie podrażnia, a wszystko ekspresowo rozpuszcza. Nie wiem, czy zmywa makijaż wodoodporny, bo takiego nie stosuję. Bazą produktu jest olej mineralny, który prawdopodobnie wielu osobom będzie przeszkadzał. Dla mnie nie ma to dużego znaczenia w produkcie, który ma tak krótki kontakt ze skórą. Nie zauważyłam zapychania, ani nie odnotowałam żadnego podrażnienia. Po użyciu emulsji skóra jest miękka, wygładzona i dobrze oczyszczona. Jestem zadowolona i polecam ten produkt. Chciałabym jedynie zwrócić uwagę na bajkopisarstwo producenta, które zacytowałam powyżej. PR leży i kwiczy, jeśli w produkcie do demakijażu obiecuje się spektakularną redukcję zmarszczek oraz dogłębne działanie na skórę. Wybaczam te brednie, bo produkt się sam broni, ale byłoby milej, gdyby konsumentki zaczęły być traktowane poważniej, prawda? ;-)


 Eveline, Bio Hyaluron 4D, Enzymatyczny peeling do twarzy 3 w 1
   
Usuwa martwe komórki naskórka,  redukuje przebarwienia i zmarszczki, nawilża i wygładza.

Peeling enzymatyczny polecany jest dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej i bardzo suchej. Innowacyjna formuła wyjątkowo skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje szorstkość i pobudza mikrocyrkulację. Wygładza, zmiękcza i odświeża.

Łagodzi podrażnienia i pobudza regenerację naskórka, pozostawiając skórę elastyczną i wygładzoną. Wyrównuje koloryt cery. Zmniejsza ilość, szerokość i głębokość zmarszczek, nadając skórze młody wygląd. Peeling idealnie przygotowuje skórę do przyjęcia substancji odżywczych zawartych w kremach. Doskonale się wchłania, pozostawia cerę delikatną, idealnie gładką i miękką w dotyku.


Kiedyś używałam wyłącznie peelingów mechanicznych. Teraz mam już większe doświadczenie w kwestii peelingów enzymatyczny i ten z całą pewnością jest bardzo przeciętny. Działanie jest delikatne i zbyt słabe. Rzekłabym, że prawie niezauważalne. Konsystencja peelingu jest gęsta i kremowa.  Po nałożeniu na twarz czuć lekkie mrowienie, ale nie jest to nieprzyjemne. Po spłukaniu twarz była gładka i miękka. Jednak na pewno nie była ona porządnie oczyszczona z martwego naskórka. Ja zdecydowanie oczekuję czegoś mocniejszego i wiem, że to możliwe w przypadku peelingów enzymatycznych.

sobota, 16 lutego 2013

KOKARDI - nowy sklep internetowy warty uwagi


Dziewczyny dzisiaj został otwarty nowy sklep internetowy Kokardi.

Nie jestem w żaden sposób powiązana z tym interesem, ale chciałabym go zareklamować!

Dlaczego?

Sklep ma bardzo bogaty asortyment kosmetyków trudno dostępnych.
Głównie są to kosmetyki rosyjskie i niemieckie.

A co najważniejsze - ceny są dużo niższe, niż w innych sklepach!

Dobra wiadomość dla Poznanianek - towar można odebrać osobiście na Jeżycach!


Sprawdźcie to! Z okazji otwarcia przewidziane są różne gratisy i konkursy!
Śledźcie fanpage tego sklepu!

Właścicielką sklepu jest blogerka, czyli jedna z nas :-)


Rewelacyjna maska o której niedawno pisałam kosztuje tylko 15 zł!

Jeśli stale odkładałyście zakup rosyjskich kosmetyków, to teraz jest najlepszy moment na ich wypróbowanie ;-)


piątek, 15 lutego 2013

Rimmel, Apocalips, 501 STELLAR - pierwsze wrażenia


Koniec koloru jaki znałaś do tej pory! Wstrząsająco głębokie odcienie i zjawiskowo gładki połysk.

Nowa szminka w płynie łączy w sobie najlepsze koncepcje szminki i błyszczyka - soczysty płyn z czystymi pigmentami koloru o bogatym kolorze, fenomenalny połysk i wyjątkowy komfort, który utrzymuje się przez cały dzień.

Formuła szminki sprawia, że usta mają wyjątkowo mocny i odważny kolor. Nowa szminka w płynie, APOCALIPS, to kremowa i odżywiająca konsystencja, która za jednym pociągnięciem fantastycznego, nowego aplikatora z mikro-zbiorniczkiem, łatwo i równomiernie się rozprowadza, pozostawiając usta w pięknym kolorze oraz nawilżone godzina po godzinie. To koniec znanego dotąd koloru.


Bardzo podoba mi się to opakowanie. Eleganckie i takie nowoczesne. Co istotne! Apocalips posiada zabezpieczenie w postaci małej naklejki z nazwą koloru. Żeby odkręcić błyszczyk trzeba przerwać naklejkę. Oprócz tego przed premierowym użyciem szyjka butelki jest czysta. Dla mnie to istotne, bo dzięki temu mamy pewność, że produkt nie był wcześniej otwierany.


Posiadam kolor numer 501 STELLAR.

Moje usta naturalnie są dość jasne. Zobaczcie jak mocny jest ten odcień!


Dopiero na zdjęciach zauważyłam, że krzywo pomalowałam usta ;-) Wybaczcie! Ale ogólnie aplikator jest przyjemny w obsłudze. Faktycznie posiada on z jednej strony mikro zbiorniczek. Jest to zagłębienie w gąbce, gdzie zbiera się trochę więcej produktu. Dzięki temu usta można pomalować na raz i nie trzeba kolejny raz zanurzać aplikatora. Świetnie pomyślane.


Do tej pory najpopularniejszym lakierem był ten od YSL. Teraz mamy tańszy drogeryjny odpowiednik. Błyszczyk na ustach prezentuje się soczyście. Bardzo ładnie błyszczy, ale nie jest to błysk rażący, a taki o satynowym wykończeniu. Mimo dość mokrej konsystencji podstawą są wypielęgnowane usta, gdyż inaczej suche skórki zostaną delikatnie podkreślone. Trwałość jest niesamowita. Błyszczyk jest tak jakby przyklejony do ust. Minusem jest fakt, że zostawia ślady i można by pomyśleć, że zwyczajnie się ściera. Ale nie! Mimo jedzenia i picia kolor nadal jest intensywny i po prostu trwa na ustach, chociaż nie wygląda już tak perfekcyjnie. Nie byłam w stanie w tak krótkim czasie sprawdzić, czy ten lakier trwa na ustach cały dzień. Mogę jedynie potwierdzić, że kolor wygląda dobrze przez długi okres czasu, dopóki właśnie nie zaczniemy pić, jeść, czy się całować ;-) Po kilkugodzinnym noszeniu lakieru czułam lekkie wysuszenie i ściągnięcie ust. Miałam potrzebę zaaplikowania pomadki pielęgnacyjnej. Moje pierwsze wrażenie są jak najbardziej pozytywne i mam ochotę na jeszcze inne kolory.


Kolor zdecydowanie ma MOC! W świetle dziennym nie widzę się w tym kolorze. Dla mnie jest zbyt odważny i aż za bardzo przyciąga spojrzenia. Kolor jest lekko neonowy. Ale już wieczorem w sztucznym świetle wygląda bardzo ładnie i chyba mi pasuje. Chociaż mama stwierdziła, że wyglądam jak laleczka. Eee, przyjmuje to za komplement ;-) Podoba Wam się ten kolor?



Źródło: Rimmel Polska